Zobacz także (100)

Błędy rowerzystów na trójmiejskich drogach

3 802
Trojmiasto.TV
Trojmiasto.tv

11 maja 2014

PORD wylicza najczęstsze błędy rowerzystów w Trójmieście. Ich popełnianie może prowadzić do poważnych wypadków.

Miejsce

Opinie (143) 2 zablokowane

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

    a gdzie najważniejsze - jazda ulicą wzdłuż drogi rowrowej (31)

    • 114 29

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      to mnie zawsze strasznie wkur**a (8)

      • 54 12

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        (6)

        Inna sprawa, że wzdłuż al. Grunwaldzkiej ścieżkę rowerową to jakiś debil projektował, te ciągle zmiany strony jezdni

        • 39 17

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

          źródłem problemu nie była decyzja projektanta

          ale strategów rozwoju miasta

          • 12 3

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

          i przy tej zmnianie strony

          Czekasz na 3 światłach czerwonych.

          • 19 4

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

          (3)

          No to jeśli nie podoba ci sie jazda na rowerze w trójmieście, to może wreszcie zrozumiesz że nie wszędzie da się jeździć rowerem. Pedaladzu jeden!

          • 11 36

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

            moja d'uza przerzutka jest ciasna jak po praniu

            a twoja matka to ch'ory samochód

            • 6 2

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

            a dlaczego nie wszędzie można?Bo jakiś d..k tak sobie wymyślił?

            • 12 1

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

            rozumiem, ze powinienem zawsze jechac samochodem, aby byly wieksze korki?

            • 11 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        Nerwy schowaj w domu albo idź się leczyć.

        • 1 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      jazda jezdnią wzdłuż drogi rowerowej nie stwarza zagrożenia (9)

      tylko irytuje kierowców. Taka irytacja wśród wielu z nich występuje również wtedy, gdy rowerzysta po prostu jedzie ulicą, gdzie nie ma drogi rowerowej ani pobocza czy chodnika.

      • 49 33

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        tia, szczególnie jak trzeba wybierać czy minąć go przez podwójną ciągłą (8)

        zachowując przynajmniej ten metr odstępu czy ciąć swoim pasem i mijać go w odległości 10 cm. Faktycznie, żadne zagrożenie, przynajmniej dla samochodu...
        Z jakiegoś powodu jest przepis jak w artykule:
        "Rowerem po chodniku można jechać wyłącznie, gdy są spełnione trzy warunki: nie ma drogi dla rowerów, dopuszczalna szybkość poruszania się na drodze wynosi więcej niż 50 km/h"
        Mnie rowerzyści nie irytują, niech sobie jadą, w razie czego to oni leżą na poboczu/chodniku/słupie/barierce. Zdecydowanie bardziej myślący na drodze są motocykliści (z zastrzeżeniem, że skuter to nie motocykl).

        • 21 17

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

          moje doświadczenie z jazdy po mieście pokazuje, że kierowcy bywają zirytowani (1)

          nawet jak mają dość miejsca do ominięcia rowerzysty szerokim łukiem, na jezdni z dwoma pasami lub jednojezdniowej ulicy gdy nie ma nikogo naprzeciwko. To właśnie takimi poglądami jak twoje powinni zająć się eksperci PORD. Rowerzysta zwykle nie stwarza istotnego zagrożenia na drogach: zagrożenie tworzą kierowcy nie potrafiący zachować spokoju gdy na jezdni ktoś jedzie wolniej niż oni by sobie życzyli. Stąd miejsce Polski w europejskich statystykach wypadków: członkowie sejmowej komisji bezpieczeństwa ruchu drogowego kombinują, jak nie zapłacić mandatu nawet za rażące przekroczenie limitu prędkości.

          • 27 13

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

            fakt
            trzeba myśleć żeby przeżyć w mieście na rowerze
            a (niestety, to już zgroza) ślepe trzymanie się polskiego prawa
            to prosta droga na cmentarz

            np jazda DDRem w Sopocie kolo Uniwerka:
            ten co to coś zaprojektował powinien siedzieć w więzieniu

            • 8 3

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

          (3)

          Można też jechać za rowerem do czasu, aż będzie można go bezpiecznie i nie łamiąc przepisów wyprzedzić.

          • 16 4

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

            no co ty! (2)

            nie po to kupilem sobie Golfa II TDI z turobodoladowaniem LPG i tuba w bagazniku, aby potem jezdzic za rowerem.

            • 7 8

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

              dizli nie przerabai się na LPG cieniasie (1)

              jak już prowokujesz - użyj mózgu

              • 10 5

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

                a się przerabia

                Bajkerze Cykaczu tylko u nas mało popularne...poczytaj w necie

                • 2 0

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

          Ten przepis jest dokładnie z tego samego powodu, (1)

          dla którego jest też ograniczenie prędkości - żeby irytować kierowców samochodów. Np. na Marynarki Polskiej obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, a nie 70 czy 100. Więc jeśli kolarz (nie rowerzysta, tylko kolarz) jedzie asfaltem 40 km/h to dla kierowców naprawdę nie ma problemu. Chyba że kierowca reaguje na poziomie odruchów, tak jak buhaj na czerwoną szmatę.

          • 0 1

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

            rzadzi nami prosty schemat (rowerowcami, samochodziarzami i wszelkim innym typem czlowieczenstwa :)) a mianowicie: ja jade dobrze. Ten co jedzie szybciej to pirat drogowy, samobojca, wariat, etc... Ten co jedzie wolniej - to zawalidroga, balwan, glupek i kanalia... - No i kto uczciwie napisze ze tak nie jest??? A bledy robimy wszyscy, chilaut a wszystko bedzie dobrze. Wszyscy zdazymy na cmentarz, po co sie tam spieszyc :)
            pozdrawiam ludzi swiadomych zjawisk drogowych :)

            • 1 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      (2)

      Jest to wykroczenie drogowe. Rowerzyste nie mozna ukarac tylko wtedy jesli sciezka rowerowa jest kierunkowa. Ale takich w trojmiescie brak

      • 3 10

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        nieprawda (1)

        Od kolibek o orłowa jest kierunkowa

        • 13 1

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

          I na granicy Zaspy i Wrzeszcza

          • 7 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      Jak mam do wyboru (1)

      dziurawą z krawężnikami i studzienkami scieżkę lub gładką szeroką ulicę, to oczywiscie że pojadę ulicą, na oponach 700x23 to nawet bezpieczniejsze. Taki odcinek jest np. miedzy operą a wiaduktem na Hallera.

      • 9 13

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        może je napompuj? Ja na tym odcinku nie mam problemów, przez durne płytki można się przetoczyć

        • 5 3

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      Bo na ścieżce rowerowej akurat zaparkował samochód i nie ma wyjścia ! (3)

      • 6 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        do idiotów (2)

        To jest naprawdę wykroczenie ale ty nie możesz zejść z roreru i przeprowadzić obok, ach ty musisz ciągle jechać tak jak po przejściach dla pieszych. Rozumiem.

        • 1 2

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

          nie wychodzę na rower baranie po to żeby go prowadzić rozumiesz to pieszy patafianie?

          • 4 5

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

          Co za durna wypowiedź - po co kupujemy rowery, aby z nimi chodzić ?

          A obok przejść nie można zrobić przejazdu ? Nie, bo ty zaraz wyskakujesz jak władza PRL-u z mandatami. Bądź praktyczny. Nasze władze i tacy obywatele jak ty nie są praktyczni, przez co mamy tu w Polsce mizerną stopę życiową. Wystarczy naśladować Zachód w dziedzinach gospodarczych i naśladując jego przepisy prawne a nie szukać jakiś durnych własnych pseudo-rozwiązań.

          • 1 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      duże mandaty (1)

      Najczęściej ścieżki rowerowe są wzdłuż ulica gdzie mają być ośle w lesie czy na pustyni.Niekiedy przy przejściach dla pieszych są w poprzek jezdni. Moze tak powtórka co to jest wzdłuż albo w poprzek .Tak jak ta idiotka na filmie, skręca w lewo a nie spojrzy czy nie wyprzedza ją samochód ważniejsza muzyka ale rozmowa to juz bez słuchawek. potem kierowca winny osły.

      • 3 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        To film szkoleniowy. Ale i tak wykonała źle manewr skrętu w lewo i to PORD puścił ?

        Bez zwrócenia uwagi ? Najpierw w ogóle przede wszystkim sygnalizujemy lewą ręką zamiar skrętu i upewniamy się przez obejrzenie się, że nas coś nie wyprzedza) i pod skosem (ok. 45 stopni) odbijamy do lewej krawędzi pasa i dopiero z tego miejsca możemy skręcić, a z niej spod prawej (prawego krawężnika - to tak jak zdarzają się samochody które na trzypasmówce skręcają w lewo z prawego pasa, przecinając dwa do jazdy na wprost.
        Na skrzyżowaniach o wielu pasach ruchu rowerzysta musi skręcić z tego który jest przeznaczony do skrętu w lewo, więc odpowiednio wcześnie (też mniej więcej pod kątem 45 stopni) udzielając pierwszeństwa samochodom zmienić pas z prawego na ten do skrętu. Przy czym jeśli pas jest tylko do skrętu w lewo to wystarczy jechać przy jego prawej krawędzi, ale jeśli jest on do skrętu w lewo i na wprost to trzeba jechać przy jego lewej krawędzi. Podobnie na pasie do skrętu w prawo i na wprost - jedziemy prosto to jedziemy lewą jego stroną. Tak uczyły milicyjne (z czasów PRL broszurki dla dzieciaków zdających na kartę rowerową - ja nie zdawałem, wystarczyło przyswoić to bez potrzeby posiadania tego dokumentu).

        • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      To twoja dyżurna uwaga ? To niech sobie jeżdżą mi to jako kierowcy nie przeszkadza.

      • 1 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

    (4)

    A najgorsze jest to, że zarówno rowerzyści jak u kierowcy próbują udowodnić reszcie świata, że to akurat oni są najważniejsi. Nikt nie wpadnie na to, by być po prostu uprzejmym.

    • 93 8

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      osobiście uważam, że najważniejsi są motocykliści (1)

      Im więcej osób przesiądzie się na motocykle tym mniej będę stał w korkach samochodem. Oczywiście o ile baby i GKA za kierownicą nauczą się robić miejsce dla motocykli w korkach...

      • 12 14

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        hehe - w Zukowie pomiedzy rondami (tam jest pewnie z 300m) jeden koles z GKA tam mnie blokowal zebym go aby nie wyprzedzilna moto ze malo nie pojechal na czolowke z ciezarowka. Tam jest chyba podwojna ciagla a predkosc nie przekraczala 40km/h... brak slow :( KIEROWCY SAMOCHODOW - motocyklisci prosza i dziekuja za delikatne zjechanie i zrobienie miejsca do przejazdu w korkach. Nie jestesmy bezkarni, tylko mniejsi, dlategonie chcemy stac w korkach :)
        pozdrawiam,

        • 0 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      każdy sądzi według siebie

      • 3 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      główny problem mógłby nie istnieć

      wystarczy porobić przejazdówki obok przejść dla pieszych i po kłopocie, ale to jest za trudne i lepiej wywalać na siebie wzajemnie pomyje

      • 0 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

    (2)

    Zerowa znajomość przepisów bądź ich celowe i świadome olewanie... Święte krowy, a jednocześnie najgłośniej płaczą przy wszystkich "sporach" kierowca/rowerzysta

    Sam sporo na rowerze jeżdżę, ale jedynie w celach rekreacyjnych, do transportu samochód i generalnie nóż się w kieszeni otwiera, jak widzę jak się zachowują na drogach

    • 38 44

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      Ja wpadłem 2 razy na przejeździe dla rowerów,po obijany,rower do naprawy,i 150zl mandat każdy do zapłaty,bo kierowca samochodu ma w di:&6ie że jest przejście dla pieszych i rowerów w jednym miejscu.barany,będę od dziś robił zdjęcia debili za kółkiem

      • 13 19

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      A ja nie jeżdżę tylko rekreacyjnie - załatwiam sprawy na rowerze, zwłaszcza w Gdańsku.

      Jazda tam z Gdyni jest coraz dłuższa. Ostatnie trzy jazdy zimą autem zajęły mi 1,5 h w jedną stronę (przez dwie kolizje i jedną awarię autobusu na Jaśkowej Dolinie - od razu Grunwaldzka się zakorkowała przy okazji). A sprawy - np. odbiory osobiste drobnych rzeczy z Allegro w Trójmieście - po jakiego ja czy moi kontrahenci mamy ponosić koszty transportu - pocztowe czy jazdy samochodem czy nawet komunikacją publiczną. Jeden raz to może i niewiele, ale jak jest ich więcej niż z 10 w krótkim czasie to daje 100 zł oszczędności jeśli nie więcej.

      Inne sprawy też rowerem - w centrum Gdyni niekiedy mam problemy znaleźć miejsce postojowe jak jadę samochodem mimo opłat. Rowerem jestem wolny od szukania wolnego miejsca do postoju i opłaty za niego.

      Kiedyś policzyłem oszczędność od kosztów paliwa w robocie na rzecz z jednego koncernów reklamowych - sprawdzałem ich bilbordy w Trójmieście. Wiosną i latem robotę robiłem na rowerze - 200 zł oszczędności na paliwie na m-c i zero stania w korkach. 6 miesięcy to 1200 złotych więcej w kieszeni. A robiłem to kilka lat.

      Co do zachowań - też jeżdżę i autem i rowerem i grubo przesadzasz. Nie stosuj odpowiedzialności zbiorowej i konkretnie podaj jakie przewinienia widzisz u rowerzystów (np. nie sygnalizują zmiany kierunku ręką ?). Bo może nie znasz zasad wykonywania niektórych manewrów na rowerze (np. lewoskręty) czy samych przede wszystkim nowych przepisów dotyczących rowerzystów i nowości jak np. kontrapasy. Znam takich co jeżdżą rowerami rekreacyjnie po drogach gruntowych tam gdzie mają domek letniskowy i okazało się że nie mieli pojęcia o jeździe na rowerze w mieście po ulicach.

      • 4 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

    małe sprostowanie (3)

    To niech kierowcy łaskawie nie wjeżdżają na przejazd rowerowy na sygnalizacji,albo niech nie wymuszają pierszenstwa lub niech nas nie przyciskają do krawężnika więc kierowcy stwarzają jeszcze większe zagrożenia.DO KOMUNIKACJI LUB SAMI NA ROWERY ŚWIĘTE KROWY Z BOŻEJ LASKI .

    • 51 51

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      "niech nas nie przyciskają do krawężnika" (2)

      Jedź ulicą jak nie ma drogi rowerowej i jest na tyle szeroko, że się zmieścisz. W innym przypadku sam się prosisz o kłopoty.

      • 7 18

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        Zamiast nas lekko ominąć i odstęp conajmniej metra od nas

        to wy metr do nas,rewelacja

        • 8 7

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        Co to znaczy "na tyle szeroko ze sie zmiescisz"?

        Skoro samochody sie mieszcza to tym bardziej rowery. Rower jak kazdy pojazd na drodze powinien byc mijany jesli mozna wykonac ten manewr czyli nic nie jedzie z naprzeciwka i kierowca ma wystarczajaco duzo miejsca zeby minac rower w odleglosci MINIMUM 1m. To kierowcy samochodow nagminnie łamią ten przepis.

        • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

    kierowcy nie wiedzą jak postępować na drogach (1)

    • 34 16

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      całe szczęście nie dotyczy to wielu kierowców korzystających z rowerów po mieście

      • 4 2

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

    kierowcy nie wiedzą jak postępować na drogach (7)

    Jeżdżę dużo na rowerze, ale też sporo samochodem i szczerze mówiąc raczej widzę większy problem po stronie kierowców, którzy nie myślą i nie wiedzą jak postępować, gdy w pobliżu jest rowerzysta. Co mnie bardzo irytuje to, że rowerzysta postrzegany jest jak zakała na drodze i koniecznie trzeba go wyprzedzić, bez względu na to czy zaraz skręca albo się zatrzymuje. Nie myślą o tym, że w przypadku rowerzysty ostre hamowanie może spowodować przewrócenie

    • 54 12

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      (6)

      Popieram kolezanke. Jadac droga z ograniczeniem do 40, gdzie i ja mam 40 lekko przekroczone na liczniku w rowerze samochody za wszelka cene musza wyprzedzic, ciasno jak chol... waska droga, ale co tam, zawsze dobrze tracic rowerzyste lusterkiem.
      Kiedys w takim przypadku dostalem luaterkiek w glowe od dostawczaka, bo tez zaczal wyprzedzac i nagle zobaczyl ze musi skrecic, odbil kierownica w prawo, a ja poczulem tylko jego lusterko. Dlatego jestem za wprowadzeniem obowiazkowego kasku.

      Mimo tych sytuacji zycze spokojnej jazdy i mniej nerwowo z jednej jak i z drugiej strony

      • 21 2

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        Na pewno był to frustrat z małym członkiem, a nie kierowca.

        • 7 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        dlaczego koszty niewłaściwego postępowania mają ponosić jego ofiary? (3)

        kaski obowiązkowe niszczą kulturę rowerową. W miastach stosujących dobrą politykę transportową nie są promowane, bo nie są potrzebne.

        • 12 10

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

          (1)

          Kask na rower jest zbędny chyba że się szaleje po lesie. Przecież piesi też nie mają obowiązku noszenia kasku.

          • 7 3

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

            Szaleć można po ulicach. W Trójmieście mało jest górek ? Potokową czy

            Wielkopolską (w Gdyni) w dół można zjechać bez problemu na rowerze nawet 70 km/h (i więcej), a ta pierwsza ma raczej prawy pas kiepski na najbardziej pochyłym odcinku (tuż przed Łowicką patrząc z góry). W Gdańsku ulica Stoczniowców ma bardzo nieciekawy fragment (przy cmentarzu Salwator) kiedy na liczniku roweru mam 50 km/h - trzeba tam mocno trzymać kierownicę, czy Stężycka - ulica z płyt betonowych nie zawsze równo ułożonych względem siebie. Znajdę i wiele innych stromych ulic o kiepskiej jakości w Trójmieście, gdzie szybko można się rozpędzić do niezłych prędkości a rowerem "trzęsie".

            • 0 0

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

          Zależy jak kto jeździ. Jeździsz wolno i unikasz ulic to właściwie kask nie jest ci potrzebny.

          Ale jak ktoś nie jeździ wolno, a z górki ma ochotę zjechać sobie 70 km/h po nierównym asfalcie (np. Wielkopolską w Gdyni) to raczej niech pomyśli czy chce jechać z gołą głową. W zachodniej Europie, zwłaszcza jej w północnej części jest inna, lepsza kultura samochodowa niż u nas i dlatego tam można jeździć bez ochrony głowy. A jazda w kasku czy bez to powinien być zawsze wolny wybór. W polskim internecie zdarzają się wypowiedzi atakujące ludzi jeżdżących w kaskach i oczywiście na odwrót. Nie uznaję tego - każdy jest sam kowalem swego losu i niech sam zadecyduje za siebie, czy jedzie w kasku czy bez. Ja nie mam żadnych uwag do ludzi jeżdżących bez kasków i żądam wzajemności (ja jeżdżę w nim, bo nie jeżdżę wolno i tam gdzie nie ma ścieżek to po ulicach, niekiedy bardzo ruchliwych).

          • 0 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        A ja mimo że jeżdżę w kasku jestem przeciwnikiem obowiązku jeżdżenia w nich..

        Nie narzucaj innym jak mają żyć i zostaw im ich własny wybór. Jestem zadowolony z tego że kasku nikt mi nie narzucił przez przepisy i jest to mój wolny wybór. Owszem, niekiedy jakiś mus w jakiś sprawach jest konieczny, ale powinien być ograniczony do niezbędnego minimum

        • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

    Do kierowców (8)

    Przede wszystkim Ci, którzy są prawdziwymi kierowcami na pewno szanują rowerzystów. Czytając powyższe wypowiedzi dochodzę do wniosku, że napisali je sfrustrowani i zakompleksieni ludzi, którzy nie powinni mieć prawa do jazdy samochodem. Nawet gdy np kolarz na szosowe jedzie wzdłuż drogi dla rowerów, bo jego prędkość to np 45km/h to co w tym złego? Można go bezpiecznie wyprzedzić i pojechać dalej. Troche wyrozumiałości frustraci z mizernymi umiejętnościami.

    • 41 17

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      a jak nie można bo jest wąsko i z przeciwka też jadą samochody? (3)

      Mam jechać 40-4k km/h bo jaśnie pan cudowne dziecko dwóch pedałów raczy łamać prawo i jechać drogą mimo, że ma swoją drogę rowerową i blokuje ruch? W tej sytuacji bez skrupułów wyprzedzam go swoim pasem, to jego problem czy się zmieszczę, mi się nic nie stanie w razie czego.

      • 14 18

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        Tak dokładnie. Powinieneś jechać 40km/h. To tylko o 10km/h od maksymalnie dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym.

        • 13 7

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        rowerzysta tylko spowalnia ruch

        ruch samochodom blokują inne samochody a raczej ich nadmiar, zwłaszcza gdy stoją w kolejce do zmiany świateł.

        • 5 4

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        A ty nie unikniesz odpowiedzialności. Niemało spraw kończy się winą tych co mieli

        pierwszeństwo czy zielone światło - np. rozjechanie wolno idącego starego człowieka który nie zdążył przejść na zielonym - w połowie drogi zapaliło mu się czerwone. Zapala się dla aut zielone i go przejdziesz ? Będzie to uznane jako rozmyślne, a jako rozmyślne to dostaniesz sporą karę. Podobnie będzie tak jak piszesz - jeśli jechałbym za tobą samochodem a ty lusterkiem byś zahaczył rowerzystę to zeznam jako świadek bez wahania w sądzie że zrobiłeś to jak najbardziej umyślnie. Takich jak ty cyników trzeba stanowczo eliminować z grona posiadaczy prawa jazdy - "mnie nic się nie stanie w razie czego", na zdrowiu nie, ale wobec prawa jak najbardziej się stanie.

        I uwaga to stwierdzenia "cudowne dziecko dwóch pedałów" - każdy kierowca powinien wiedzieć że ma lepsze "pochodzenie" - od trzech pedałów, których pieści codziennie stopami cyniczny chamie.

        • 3 3

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      Poczytaj najpierw przepisy (3)

      Tyle z tego, że jest to niezgodne z prawem. Rowerzysta w przypadku istnienia ścieżki rowerowej ma obowiązek się nią poruszać, więc wyjazd z jezdni.

      • 17 13

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        nie zawsze ma obowiązek

        Ma obowiązek wtedy, gdy ścieżka prowadzi w jego kierunku. Co to oznacza? Ano oznacza, że musi mieć możliwość wjechania na nią z ulicy / innej ścieżki oraz musi mieć możliwość zjazdu z tej ścieżki w kierunku, którym jest on zainteresowany. Sam w ten sposób nieraz jadę nawet pół kilometra przy ścieżce, zanim pojawi się jakakolwiek legalna (i niewymagająca umiejętności latania) możliwość zjazdu z ulicy. Niestety, wiele ścieżek było zaprojektowane jako ścieżki rekreacyjne, nie komunikacyjne i takie są efekty.

        • 14 6

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        oczywiście najpierw trzeba zacząć żeby była w ogóle możliwość zjechania na tę drogę bo mnie jako rowerzysty mało obchodzi że jakąś tam ścieżkę zaprojektował kretyn który nie przewidział że rower to pojazd i jakoś tę jezdnię musi opuścić także jak widzisz geniuszu prawo w tym kraju to czysta teoria

        • 5 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        Nie ma żadnego wyjazd mądralo. Pora aby władze i taki jak ty respektowali czynnik

        psychiczny, który powoduje że zdecydowana większość rowerzystów woli jechać ścieżką niż obok ulicą. Zakaz jazdy rowerem po głównych arteriach Gdańska i Sopotu jest nie młody, bo wprowadzony jeszcze za Gierka, czyli w PRL-u. Gdynia takiego zakazu nie wprowadziła i odkąd aktywnie jeżdżę na rowerze od 1978 roku to tłumów rowerzystów nie wydziałem na alei Zwycięstwa czy Morskiej w Gdyni. Sam jeździłem alternatywnymi ulicami i tylko głównymi jeździłem tam gdzie brakowało takich równoległych ulic, i np. w Orłowie od Wielkopolskiej w stronę Sopotu wolałem jeździć Akacjową niż Zwycięstwa, która jeszcze wtedy nie miała asfaltu a była brukowana - "kocim łbem".

        Taka ignorancja urzędników i nie małej części ludzi to dla mnie myślenie typu "homo sovieticus". Po prostu większość rowerzystów boi się jeździć ruchliwymi ulicami i szuka alternatywnych rozwiązań.

        Poza tym znasz wszystkie trójmiejskie ścieżki ? Czy tworzą spójną sieć czy nagle jak jest w Gdyni urywają się.

        Kiedyś na Morenie na rondzie Rakoczego / Jaśkowa Dolina jakiś mądrala zatrąbił do mnie że nie jadę ścieżką. Typowy ignorant za kierownicą - nie sprawdził że ta ścieżka prowadzi od McDonalda, czyli od Kartuskiej a ja nadjechałem od przeciwnej strony, od Słowackiego, gdzie w ogóle nie było jakiejkolwiek ścieżki. A poza tym będąc już na Jaśkowej Dolinie nie wjeżdżałem na ścieżkę tym bardziej że przy Piecewskiej przechodzi ona na drugą stronę, a ja miałem tu swoje cele podróży rowerem po przeciwnej stronie wolnej od ścieżki przy jezdni w stronę Wrzeszcza (jadąc nią musiałbym jechać naokoło i dwa razy przeciąć Jaśkową Dolinę - bez sensu).

        Na koniec mam gdzieś polskie prawo - wszystko to co nie jest naśladownictwem zachodnich przepisów w wielu dziedzinach - którego to brak skutkuje np. długą rejestracją działalności gospodarczej, niejasnymi przepisami podatkowymi i wieloma innymi, w tym dotyczącymi poruszania się rowerami.

        • 3 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

    (2)

    Rowerzyści to zniewaga dla Przenajświętszego Samochodu, w którego wierzy większość w tym mieście i kraju.

    • 27 17

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      to jest tylko głośna mniejszość (1)

      ale to mija.

      • 9 3

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        Co ma mijać ? Rowerzyści ? Jeśli tak to jesteś w błędzie.

        • 0 3

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

    ta analiza to żenada (3)

    Brakuje informacji, ile osób spośród tych 152 ofiar śmiertelnych " z udziałem rowerzystów" jechało na rowerze? Jaki procent spośród nich poniósł śmierć z powodu niewłaściwego zachowania "posiadaczy prawa jazdy"? Ustawianie dyskusji w stylu: winne są ofiary nie prowadzi do poprawy bezpieczeństwa na drogach, na których rowerzyści mają prawo poruszać się i czuć się bezpiecznie. Dyrdymały na temat zagrożenia pieszych przez rowerzystów nie schodzących z roweru na przejściu z sygnalizacją świetlną są tak stare, jak myślenie, że rowerzysta ma zawsze i wszędzie ustępować silniejszym, nawet jeśli ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu.

    • 36 8

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      nie umiesz czytać? (2)

      Nie "z udziałem rowerzystów" tylko "spowodowane przez rowerzystów":
      w roku 2012 rowerzyści spowodowali 1 714 wypadków w których życie straciły 152 osoby.

      No ale skoro na rowerze po ulicy może jeździć każdy mający dowód osobisty to jak oczekiwać znajomości prawa drogowego...

      • 9 5

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        wiarygodność tezy, że te wypadki zostały "spowodowane przez rowerzystów" (1)

        jest podobne do tezy, że osoba chodząca o kulach wtargnęła na przejście dla pieszych i została potrącona przez samochód tylko o 10 km przekraczający dozwoloną prędkość: werdykt sądu: kierowca nawet nie dostał mandatu. Uzasadnienie: i tak by nie zdążył wyhamować.

        • 1 5

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

          minusujący zabójcy?

          czy korzystanie z samochodu zwalnia od troski o życie ludzi?

          • 1 3

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

    Czego najbardziej nie lubię u kierowców? (6)

    Nie cierpię uwag kierowców na drodze w stosunku rowerzystów. Sami nie znają przepisów, często wymuszają pierwszeństwo, wyprzedzają w odległości kilku centymetrów albo każą jechać chodnikiem, zwłaszcza jak jest dwukolorowy, co oczywiście nie oznacza, że jest tam droga rowerowa, ponieważ o tym stanowią pionowe znaki drogowe nakazu.

    • 39 6

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      nie tylko (4)

      A jak na części chodnika jest narysowany poziomy znak z rowerem to jest tam ścieżka rowerowa, czy nie?

      • 4 9

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        (2)

        Nie ma. O tym, czy jest droga dla rowerów informuje znak pionowy.

        • 10 4

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

          a o znakach (1)

          poziomych nie słyszałeś nigdy dotąd?

          • 1 3

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

            oznakowanie poziome stanowi powtórzenie oznakowania pionowego

            • 3 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

        nie jest

        droga dla rowerów ma swoje wymagania, z ktorych najwazniejsze to oznakowanie pionowe. do tego droga taka musi umożliwia wjazd na nią. trudno wjechać z jezdni na DDR, gdy kretyn projektant, co to wszystko zna zza kierownicy samochodu, nie przewidzi takiej możliwośc. teleportować się masz?

        • 3 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Grzechy rowerzystów na drogach Trójmiasta

      dwa kolory

      Trochę to ciekawe, dwukolorowe i nie ma ścieżki rowerowej, gdzie tak jest.Dla kogo ten jeden kolor , przepraszam zapomniałem dla matek(babć) z wózkami. Moze masz rację .Takie zjawisko widziałem na Saharze.

      • 1 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dołącz do nas