Zobacz także (100)

Dziki podglądają spacerowiczów na Bulwarze Nadmorskim

29 czerwca 2015

Gromadka dzików odpoczywa w krzakach, przy Bulwarze Nadmorskim w Gdyni. Strażnik miejski pilnuje, by nie podchodzili do nich ludzie. Locha z młodymi może być bowiem niebezpieczna.

  • RAPORT Z TRÓJMIASTA
    29 czerwca 2015

    Dziki na Bulwarze Nadmorskim

Opinie (9)

  • Wartka akcja... (1)

    ....a do tego pasjonująca rozmowa w tle.

    • 1 1

    • Gdyby nie było tam strażnika

      To pewnie byłaby akcja, bo "mądrzy" ludzi by do nich podchodzili i niezłe piekło mogłoby się rozpętać, gdyby locha chciała młode obronić.

      • 1 0

  • zlikwidować! (2)

    Powinni zlikwidować te dziki, albo chociaż ogrodzić lasy, aby nie wychodziły na ulice! W Gdańsku na trasie do kuźni wodnej strach przejść przez las, bo dziki się tam rozpanoszyly i straszą ludzi. Przebiegają przez ulice, łamią gałęzie, czekać tylko aż wydarzy sie nieszczescie! Ludzie nie mogą spokojnie spacerować. Niech ktoś w końcu pomyśli i coś z tym zrobi, jakoś zabezpieczy teren żeby nikomu nic się nie stało, bo to już jest nie do zniesienia.

    • 1 12

    • gościu ty sie lecz!

      ogrodzić to chyba ciebie i nie powinni cie w wypuszczać do lasu. 30 lat jeżdżę rowerem - chodzę pieszo od Oliwy do doliny Radości i po całym Trójmiejskim Parku. Nie raz napotykałem dziki i ani razu mnie zaatakowały a tak po za tym my ludzie jesteśmy tam gośćmi - dzik jest u siebie. A już z tymi łamanymi gałęziami przez dziki to mnie rozwaliłeś....

      • 2 1

    • yeti

      Może ciebie zlikwidować bo zasmiecasz tereny które należą się zwierzętom leśnym a nie człowiekowi, myślenie nie boli.

      • 0 0

  • to ludzie sie rozpanoszyli na terenach dzików, dlatego coraz częstsze i nieuniknione są z nimi spotkania, co za bezduszny i egoistyczny pomysł żeby je z tego tytułu likwidować..

    • 14 0

  • W zeszłym roku w Jelitkowie, teraz Gdynia :d (1)

    W zeszłym roku w lipcu dzik siedział w krzakach nad stawkiem koło pętli w Jelitkowie (od strony tej piaszczystej drogi na plażę, kawałek ogrodzony, dzik jakoś wlazł i tam siedział). Była sobota, gorąco, tłumy waliły na plażę. Myśmy z siostrą i siostrzenicą się ewakuowały szybko, bo jednak strach. Zadzwoniłam ze zgłoszeniem na 112, ciekawe, co zrobili, bo jak wracałyśmy do domu, dzika już nie było.

    • 0 1

    • ja bym sie bardziej bał tych walących tłumów niż tego dzika

      • 1 0

  • Przypomina mi się kreskówka "Włatcy móch" odcinek "Piure dla słonia"

    Był tam mniej więcej taki dialog między dwoma małpami w klatce w z o o do których przybyła wycieczka szkolna:
    "Kolego nie wiem dlaczego oni ich nam pokazują" Na to druga małpa: "Wie kolega ja to czasami myślę, że oni nas im pokazują."

    Dziki pewnie też tak myślą.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dołącz do nas