Zobacz także (100)

Gdyńska złotówa, nie zna przepisów

922
brak awatara
user_13801841532
Film Czytelnika

17 października 2018

Twierdzi, że jest droga rowerowa, tam gdzie jej niema, potem przyznaje, że nie ma faktycznie znaków, ale i tak musi zachować około 1m a nie minimum 1m. Tacy kierowcy jeżdżą po publicznych drogach.

Opinie (44) 1 zablokowana

  • A trzeba było jechać autobusem... (20)

    Skoro jednak nie ma drogi rowerowej.

    • 7 2

    • Twoja wolność, kończy się tam gdzie zaczyna się jego. (19)

      Każdy robi co uważa za słuszne, od regulacji w tym zakresie jest PoRD

      • 0 2

      • Najgorzej jak szybciej skończy się życie. (18)

        • 0 0

        • A od regulacji spraw pochówków są ZP

          (zakłady pogrzebowe)

          • 1 0

        • Nie strasz nie strasz... (16)

          Takie straszenie, jakie to samochody są wielkie i silne, przedłużanie sobie ego, to zabawne jest. Droga publiczna jest dla wszystkich, nie podoba się? Wynajmij helikopter kierofffco.

          • 0 2

          • Jestem rowerzystą...

            • 0 1

          • Ale zdeklarowanym przeciwnikiem jeżdżenia rowerem (2)

            po zatłoczonych drogach miejskich. I obsolutnie nie chce straszyć - to w końcu Twoje życie.

            • 1 0

            • Rowerzysta to pełno prawny urzytkownik drogi (1)

              Boisz się ok, ale nie strasz innych i nie ośmieszaj się. Każdy robi to co uważa za stosowne. I jak to jest zatłoczona droga to ty jeździsz najwyżej do kościoła w niedzielę. Guzik jeździsz rowerem.

              • 0 2

              • Oczywiście...

                Jak wspomniałem to Twoje życie.

                • 0 1

          • Czy samochód jest duży i silny to możesz sobie sprawdzić eksperymentalnie (11)

            Co oczywiście Tobie odradzam, ale jeżeli to jedyna droga do uświadomienia sobie oczywistych rzeczy które dzieci z przedszkola wynoszą w ramach nauki życia...

            • 0 0

            • Peniasz, siedz w domu. (10)

              Jak boisz się żyć to możesz siedzieć w domu pod kołderką. Nie każdy boi się własnego cienia. Skoro mamy prawo i przepisy, to należy ich przestrzegać i szanować innych a nie BUUU straszne samochody, uważaj, mogą cię zabić, lepiej nie jedź rowerem po ulicy. To mnie wręcz przekonuje do jazdy po ulicy, niech się gamonie uczą, jak upomnienie nie pomaga, to zgłaszam na policję wykroczenie, wizyta na komendzie i mandat szybko zmiękczają wielkich samochodowych twardzieli.

              • 0 1

              • Prawo mamy, przepisy mamy, życie sobie leci.

                Ale chyba jeszcze nie było przypadku żeby twórca prawa, przepisów, odpowiedział za skutki funkcjonowania tego prawa. Więc może czasem warto troszeczkę, tak nie za dużo, żeby głowa nie rozbolała, pomyśleć. W swoim własnym interesie.

                • 0 0

              • Zadziwiające. Może zgłoś się do eksperymentów medycznych. (8)

                Będzie bardziej pożytecznie dla ludzkości.

                • 0 0

              • Robię to co uważam (7)

                Jestem wolnym człowiekiem i jako, wolny człowiek postępujący zgodnie z przepisami będę robił to co chcę. Jak się boisz własnego cienia to siedź w domu i trać życie na "trudne sprawy" ale nie mów mi co mam robić, bo jesteś nikim.

                • 0 1

              • A jak napiszą prawo że możesz latać jak ptak? (6)

                To skoczysz z wieżowca?

                • 0 0

              • PoRD (5)

                Weźcie się spotkajcie, obejmijcie i razem płaczcie jaki to świat jest groźny i straszny. Takie kółko cykorów możecie założyć. Może być nazwa np. "Galareta".

                • 0 1

              • Sądząc po Twoim słownictwie kolego. (1)

                Jeżdżę na rowerze dwa może nawet trzy razy więcej lat niż ty żyjesz. Pewnie dlatego mam też więcej w sobie pokory. :)

                • 0 0

              • Może takie coś złożycie?

                tgoi trójmiejska grupa ostrożnych inaczej "Rozdygotani" ?

                • 0 1

              • Nie odpowiedziałeś na pytanie (2)

                Skoczysz z wieżowca aby polecieć jak ptak zgodnie z takimi przepisami?

                • 0 0

              • Tak skoczę, basejump jest spoko.

                • 0 1

              • To co może?

                tgoi trójmiejska grupa ostrożnych inaczej "Pełna zbroja"

                • 0 1

  • Wcale nie wydaje mi się, żeby samochód blisko przejechał. (12)

    Sam jeżdżę rowerem i jestem zdzwiony, że rowerzysta tak daleko od krawężnika jechał. Przeważnie, kierowcy nawet nie muszą osi jezdni przekraczać, żeby mnie bezpiecznie wyprzedzić (pomijam jakieś wąskie drogi). Choć może perspektywa z kamerki też zmienia poczucie odległości.

    • 10 1

    • W śladzie (11)

      Jadę w śladzie prawego koła samochodów (widać na asfalcie ślad). Jeździj blisko, kiedyś zabraknie ci miejsca na ucieczkę i zachęcasz do tego by cię mijali na żyletkę. Mam obowiązek jechać możliwie blisko więc jadę. Do tego jest jeszcze szeroki kont (widać na początku) kamery, więc było znacznie bliżej. Złotówa nie zna przepisów, robił prawko w PRLu.

      • 1 4

      • Oczywiście chodzi o kąt (5)

        • 1 3

        • Przepraszam, ale (4)

          pas ruchu ma około 3,5mb, a samochód jechał jakieś dwa metry od krawężnika. Nawet zachowując 1m odległości wychodzi, że jechałeś około 70cm od krawężnika czyli wg Ciebie "możliwie blisko". Jeżeli kierowca był bliżej Ciebie to Ty byłeś jeszcze dalej od krawężnika. To się nazywa brak szacunku dla innych użytkowników i psucie opinii innym rowerzystom.

          • 6 0

          • (3)

            Czemu kierowcy nie jadą bliżej krawężnika?

            • 0 2

            • Bo tam powinny być rowery? (2)

              • 1 0

              • Podaj taki przepis...

                • 0 1

              • a jak ich nie ma baranie to co zawieszonka szkoda?

                • 1 0

      • W PRL- u aby jeździć po ulicach i nie narazić się na mandat trzeba było mieć prawdziwa kartę rowerową. (4)

        A jak ktoś ta kartę zrobił to najczęściej pojęcie o jeżdżeniu jednośladem po ulicach miał. Dzisiaj niestety większość rowerzystów mimo że widać że próbują jechać jak im się wydaje dobrze, to nie potrafią jeździć jednośladem po ulicy. Prawda jest że w PRL u rowerzystów na ulicach nie było dużo. Ale niestety w tym wypadku podobnie jak z kierowcami samochodów niestety duża ilość i dostępność pociągnęła za sobą kiepska jakość. Zresztą można mieć wrażenie że wielu tych co do południa rozbija się autami popołudniu rozbija się na rowerach.

        • 2 0

        • W PRL żeby zdać prawo jazdy trzeba było myśleć. (3)

          Dzisiaj trzeba zdobyć właściwe testy.

          • 0 4

          • (2)

            W PRL wystarczyło pół świniaka i tak właśnie jeździcie, jak dziady, bez szacunku do innych.

            • 0 1

            • Komentarz z szacunkiem... (1)

              • 1 0

              • A dziękuję, dziękuję.

                • 0 1

  • (5)

    Czemu rowerzysta jedzie prawie środkiem drogi? Można było bezpiecznie jechać znacznie bliżej krawężnika.

    • 9 3

    • (4)

      Nie można było. Do tego kamera ma szeroki kąt. Jedzie w śladzie prawego koła samochodowego.

      • 1 5

      • (1)

        Skoro ma szeroki kont, to auto też jechało dalej niż się wydaje na filmie.

        • 3 2

        • Bliżej. Bo szeroki kąt oddala.

          • 0 2

      • (1)

        na filmiku widać że auto prawe koła auta jada w śladzie lewego koła

        • 1 0

        • No to jedziemy

          citroen xsara picasso szerokość 1,75 m rozstaw kół 1,45 m. Szerokość rowerzysty w prawym śladzie koła to 1m. Czyli zabieramy 50 cm z odległości.
          Tak więc 1,75m - 1,45m = 0,3 m co daje nam odległość blachy od prawego koła.
          Zakładamy, że koło prawe toczy się w śladzie lewego dokładnie 1,45 m - szerokość rowerzysty 0,5m - 0,3 samego obrysu pojazdu = 0,65 m czyli kierowca mija rowerzystę o 35 cm czyli 0,35 m za blisko. To tyle.

          • 0 1

  • Kierowcy z pola buraków. (1)

    Taka właśnie jest kultura, czyli jej brak na drodze jak prezentują tu sobą komentujący kierowcy.
    Ewidentnie złotówa łamie przepisy, wyprzedza bez zachowania odległości, ma miejsce, ma czas, ale to rowerzysta ma być winny, bo jedzie zgodnie z przepisami, ma czelność jechać bezpiecznie, więc szukacie jak psy, węszycie. Rowerzysta może jechać nawet 1-1.2 m od krawędzi jezdni, wystarczy znaleźć sobie wyrok sądu w tej sprawie, gdzie sąd stwierdza, że taka jazda nie narusza przepisów. Rower to nie jest karta papieru indolenci drogowi, ma on swoją szerokość. Rowerzysta ma jechać możliwi blisko, czyli nawet 1m od krawędzi a wy macie potulnie zachować 1m przy wyprzedzaniu, wasze ego wkłada w ramy PoRD. Nauczcie się przepisów i jeździć, bo takie wykroczenia są zgłaszane i potem płacz jak trzeba mandat płacić. Zachęcam do rejestrowania i zgłaszania takich kieroffców, nauczy ich postępowanie o wykroczenie i bieganie po komisariatach i sądach. Jesteście kierowcami którzy nawet do pchania karuzeli się nie nadają. Nawąchaliście się spalin i wam niedotlenienie doskwiera.

    • 1 6

    • To żeś popłynął.

      • 0 0

  • H

    Pal gumę rowerzysto obsikany

    • 2 0

  • Przyjrzyj się na własny film zanim pouczysz innych

    Kolejny rowerzysta który nie zna przepisów. Przecież na filmie wyraźnie widać znak poziomy drogi rowerowej ale jak zawsze jest on mądrzejszy. Raz w tygodniu spotykam takich na ulicy chociaż droga rowerowa jest tuż obok. Sam też od czasu do czasu jeżdżę rowerem i uważam, że powinni oni przechodzić szkolenie i posiadać uprawnienia aby poruszać się po drogach. Ilość rowerzystów przejeżdżających na czerwonym świetle jest przerażająco duża w stosunku do kierowców. Winni są wszyscy piesi , rowerzyści i kierowcy ale żeby pouczać najpierw trzeba samemu przestrzegać przepisów.

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dołącz do nas