Zobacz także (100)

Jeziora i mokradła w okolicach Trójmiasta

3 855
Trojmiasto.TV
Trojmiasto.tv

24 marca 2015

Wycieczka, której trasa przebiega nad najładniejszymi jeziorami oraz mokradłami, to nie tylko propozycja na upalne lato, kiedy to marzymy o schłodzeniu ciała w wodzie, czy wylegiwaniu się na plaży. Trasa jest na tyle uniwersalna, że można pokonać ją o dowolnej porze roku, nawet gdy będzie leżał śnieg. Większość dróg, którymi prowadzi, to drogi gruntowe, rzadko uczęszczane przez samochody, dlatego pokonanie tej trasy sprawia wiele radości.

Opinie (13) 7 zablokowanych

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Jeziora i mokradła w okolicach Trójmiasta

    (10)

    Witam
    Ma ktoś może jakies namiary na bardziej ekstremalne trasy w 3mieście?
    Jakieś enduro?

    • 6 17

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Jeziora i mokradła w okolicach Trójmiasta

      spadaj (7)

      Nawet mi się nie pokazuj na drodze... enduro... jak widzę tych pajaców zasuwających po leśnych drogach to zawsze mam ochote takiemu sprzedać kopa... starsi ludzie i dzieci nie nadążają uciekać z drogi przed tymi matołami

      • 16 25

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Jeziora i mokradła w okolicach Trójmiasta

        (5)

        Udowodniłeś właśnie słuszność opinii jaką mają ludzie na wasz temat i temat waszej głupoty.

        • 10 6

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Jeziora i mokradła w okolicach Trójmiasta

          Enduro w lasach trójmiejskich... (4)

          ...zważywszy na sporą wycinkę naszych lasów, dużo ścieżek i duktów zawalonych jest konarami więc o enduro specjalnie starać się nie trzeba Choć nie ma u nas legalnych miejscówek, ani szlaków turystycznych mianowanych pod tę formę jazdy na rowerze, to znalezienie wąskich i krętych najeżonych korzeniami, bądź o znacznym spadku tras u nas nie brakuje. Mówiąc o enduro, można udać się także wyznakowanymi szlakami pieszymi, ale pod warunkiem zachowania odpowiedniej czujności i bezpieczeństwa, wszak na tych trasach pierwszeństwo ma pieszy !

          Trójmiejski Park Krajobrazowy ma ku temu spory potencjał i szkoda, że ani Nadleśnictwo Gdańsk, ani Dyrekcja Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, ani też żadne z władz naszych miast nie zrobiło ku temu postępu. Jeden z torów był kiedyś na Smolej, ale co po nim zostało nie wiem. Wiem o całej masie tras nielegalnych, ale nie przemilczę wiedzę w tym temacie dla dobra znajomych, którzy jeżdżą w enduro. Koneserzy wiedzą gdzie tego szukać ;)))

          PozdRower

          • 9 4

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Jeziora i mokradła w okolicach Trójmiasta

            (3)

            Dzięki!
            Więc skoro tych tajnych nie chcesz zdradzić to może chociaż napisz jaki pieszy szlak jest w/g ciebie godny polecenia w temacie?
            A co do niewykorzystanego potencjału masz rację, ale MTB/Enduro nie jest tak medialne jak otwieranie dróg i stadionów.
            Co do wycinki to żal nawet komentować.

            • 5 3

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Jeziora i mokradła w okolicach Trójmiasta

              Najtrudniejsze szlaki trójmiejskich lasów pod kątem enduro to: (2)

              -oznakowany kolorem zielonym, pieszy Szlak Skarszewski, szczególnie na odcinku miedzy Zajęczą Doliną a Doliną Samborowo, na wysokości Szpitalu Marynarki Wojennej w Gdańsku Oliwie.
              -oznakowany kolorem czarnym, pieszy Szlak Wzgórz Szymbarskich, szczególnie na odcinku między Doliną Czystej Wody a Doliną Radości (okolice dawnej skoczni narciarskiej),
              -oznakowany kolorem żółtym pieszy Szlak Trójmiejski: szczególnie w okolicy gdyńskich Działek Leśnych, powyżej nieopodal Cmentarza Witomińskiego a także w Gdańsku w okolicach Wzniesienia Marii i Starego Ogrodu powyżej Gliniastej Drogi.
              Ciekawe ścieżki są także w Sopocie wykorzystując szlaki spacerowe, jednak ich przebieg zmienił się w stosunku do mapy, którą posiadam i nie chcę wprowadzić Cię w błąd, w każdym razie, to rejon wzniesień i wąwozów między Wielką i Małą Gwiazdą, a także powyżej Osiedla Przylesie.
              Jest tego sporo, i mógłbym tu wymieniać i wymieniać. Polecam kiedyś zabranie się z nami na któryś z wypadów pt. "leśna zadyszka", gdzie niektóre zjazdy mrożą krew w żyłach, a podjazdy doprowadzają do stanu, gdzie oczy wywracają się białkiem ;)))

              • 5 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Jeziora i mokradła w okolicach Trójmiasta

                (1)

                Dzięki jeszcze raz!
                Jest z czego wybierać, a niektóre blisko miejsca zamieszkania więc spróbuję.
                Jak doprowadzę formę do wymaganego poziomu to się ustawię z Wami, ja weekendowiec amator.

                • 4 3

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Jeziora i mokradła w okolicach Trójmiasta

                My też ;)

                Bo w zawodach, maratonach i jakichkolwiek wyścigach startujemy raczej sporadycznie. Ale mocnych wypadów czy to tu na miejscu, czy bardziej wymagających wypraw nie boimy się.

                • 6 2

      • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Jeziora i mokradła w okolicach Trójmiasta

      A próbowałeś już

      myknąć po schodach UM. Dużo ich nie ma, ale ręczę że będzie extrema

      • 7 5

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Jeziora i mokradła w okolicach Trójmiasta

      Pułapka na enduro

      Ja widziałem w trójmiejskich lasach metalowe żyłki rozpięte miedzy drzewami. Aż strach pomyśleć co się stanie z takim endurowcem

      • 0 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Jeziora i mokradła w okolicach Trójmiasta

    Bardzo przyjemna trasa

    Chcąc objechać słodkie akweny wodne trójmiasta i okolic można naklepać sporo km. Moja zeszłoroczna trasa liczyła ponad 100 km. Sieć tras jest dość urozmaicona, choć nie zawsze udaje się pominąć niektóre ruchliwe szosy, np: odcinek przez Koleczkowo.

    • 7 4

  • Okolice warte odwiedzin

    Jeżdżąc rowerem przez dwadzieścia lat po tych urozmaiconych terenach nabrałem przekonania, że piękna nie powstydziłyby się centralne Kaszuby. Zawsze dziwiłem się, że niewiele osób (mieszkałem wtedy na Dąbrowie) interesuje się nawiedzaniem tej okolicy. Letnie wypady rowerowe połączone z kąpielą w Marchowie, czy Bieszkowicach, a szczególnie (jak jeszcze było wolno) w Wygodzie dały mi na prawdę dużo frajdy.

    • 12 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dołącz do nas