Zobacz także (100)

Kto byłby winny czołowego zderzenia?

4 kwietnia 2016

Droga jednopasmowa w obu kierunkach. Teren zabudowany, więc 50 km/h. Oczywiście teoretycznie, bo prawym jadą 70 km/h, a lewym ci, którym to za mało... Skąd mam wiedzieć, że jakiś pacjent zacznie wyprzedzać??? I ja będę winny czołówki, bo policja ma "ważniejsze sprawy" niż mierzenie prędkości na drodze, na której co tydzień dochodzi do wypadku?

Opinie (27)

  • (2)

    i tak właśnie jeżdżą po naszych drogach! za szybko, bezmyślnie - a potem wypadki !

    • 9 8

    • Bezmyślność (1)

      bezmyślny był autor filmu - w przypadku kolizji/wypadku 100% winy po jego stronie.
      Ma obowiązek ustąpić wszystkim.
      Jeżeli więc autor tego filmu zastanawia się nad takimi kwestiami, to dla dobra swojego i innych powinien do poduszki poczytać (i zrozumieć) kodeks drogowy.
      Dla mnie zastanawiające jest też w jaki sposób, bez tak podstawowej wiedzy wszedł w posiadanie Prawa Jazdy.

      • 4 5

      • bzdura

        Niejeden raz były wyroki w podobnych sprawach - jak bałwanek z suva jechał za szybko, to jego wina. Koniec i kropka.

        • 0 0

  • na jednopasmowej, jak na dwupasmówce (2)

    A że policja woli sobie stanąć na dwupasmowej Morskiej i kosić na znacznie bezpieczniejszej drodze to inna bajka. Dla mnie 100% winy tego co wyprzedza - bo 50 km/h nie jedzie!!!!

    • 6 7

    • (1)

      Twój brak znajomości przepisów i obowiązków które ciążą na pojeździe włączającym się do ruchu (lub wjeżdżającego z drogi podporządkowanej) jest porażający.
      Wina byłaby autora filmu.

      • 4 2

      • Napisał, że "dla mnie". Wiadomo, że winny według przepisów jest włączający się. Ale "moralnie" to nie takie oczywiste. Ogólnie wyprzedzanie w mieście jest z zasady bardziej niebezpieczne niż na trasie.

        • 1 2

  • Czyja wina ? Twoja ! (4)

    Na osobie włączającej się do ruchu, spoczywa obowiązek ustąpienia wszystkim pierwszeństwa przejazdu i nie ma znaczenia czy ktoś jechał 50 czy 70.

    Zginąłbyś pod własnym domem, ze swojej winy ;(

    Powinien tam stać znak zakazu wyprzedzania, jak jest tyle wyjazdów z prywatnych posesji.

    • 39 7

    • zakaz wyprzedzania to minimum

      Ale u nas najważniejsza jest przecież św. Przepustowość! Jeszcze nie daj Boże by się okazało, że trzeba jechać przepisowo za jakimś łazęgą 50 na godzinę!

      • 2 0

    • as

      on się nie włąnczol do ruchu

      • 0 1

    • Masz rację. (1)

      Kierujący Mitsubishi Outlanderem wyprzedzał w miejscu gdzie było to dozwolone. Nie wiem czy jechał z przepisową prędkością. Raczej nie ale ciężko to jednoznacznie ocenić. Warto jednak pamiętać, że w razie ewentualnej kolizji kierujący pojazdem włączającym się do ruchu ponosi zazwyczaj wyłączną odpowiedzialność za takie zdarzenie. Każdy pojazd i pieszy, który był już w ruchu, ma pozycję niejako "uprzywilejowaną" wobec pojazdu włączającego się do ruchu.

      Podczas włączania się doruchu kierujący pojazdem maobowiązek zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu. Oznacza to, żerozpoczynając jazdę (ruszając) kierowca nie może stworzyć żadnego zagrożenia lub utrudnienia dla innych kierujących, którzy już uczestniczą wruchu i dla pieszych, zarówno tych, którzy poruszają się pochodniku lub poboczu, jak itych, którzy przechodzą przez jezdnię. Wszystkim tym uczestnikom ruchu pojazd włączający się musi ustąpić pierwszeństwa.

      Organizacja ruchu jest tutaj kolejną kwestią, moim zdaniem również powinien być tam zakaz wyprzedzania i ciągła linia. Niemniej jednak w tym konkretnym przypadku w razie "W" kierujący czerwonym pojazdem włączającym się do ruchu ponosiłby odpowiedzialność za wypadek a kierowca Mitsubishi najwyżej dostałby mandat za przekroczenie dozwolonej prędkości.

      • 4 1

      • Się rozpisałeś, a nic nowego nie wniosłeś.

        • 2 0

  • Re: Film: Kto byłby winny czołowego zderzenia? (1)

    Jeśli rozprasza Cię kamerka samochodowa to ją zdejmij i skup się na drodze i prowadzeniu auta. Włączanie się do ruchu to złożony manewr.
    Nic się nikomu nie stało i to jest najważniejsze. Świadczy to jedynie o tym, że trafiłeś nie na "pacjenta" a na kierowcę, który właściwie ocenił sytuację i własne możliwości.
    Zdarzenie dało Ci do myślenia? Bardzo dobrze. O to chodzi.

    Ps
    Policja (???)
    Skąd wiesz czy za kółkiem jednego z tych aut nie siedział Policjant (???)

    • 10 12

    • Mądralo

      Mógł sobie siedzieć nawet komendant główny policji - fakty są takie, że policji na tej drodze nie ma, bo codziennie nią jeżdżę. I codziennie są tam wyścigi.

      Tym razem nikomu nic się nie stało, a następnym razem rozpędzony cymbał kogoś zabije, a Ty będziesz pisał, że właściwie ocenił sytuację?

      • 2 4

  • 100 metrow przed jest skrzyzowanie (3)

    1. Wyprzedzal na skrzyżowaniu.
    2. Zrobić wyniesione skrzyżowanie + zakaz wyprzedzania i po problemie.

    • 7 3

    • Jakie skrzyżowanie? (2)

      jest to wyjazd z polnej drogi (wyjazd z budowy?), a to nie jest skrzyżowanie,

      jeżeli jest to teren zabudowany i nie ma znaków, sugerowało by to że to jest skrzyżowanie równorzędne, co by było idiotyzmem, że wyjeżdżający z pola mieli by pierwszeństwo na tymi z lewej strony

      jeżeli jest to teren nie zabudowany, owe skrzyżowanie winno być oznaczone, a nie jest czyli to nie skrzyżowanie

      nawet jeżeli przyjmiemy, że skrzyżowanie by się tam znajdowało, to winę ponosi za zderzenie wyjeżdżający z posesji, a wyprzedzający dostanie tylko mandat za wyprzedzanie na skrzyżowanie, ale nie ma to znaczenia bo oboje już nie będą żyć :)

      • 0 1

      • to jest skrzyżowanie (1)

        Ulica jest publiczna, ma swoją nazwę i td. A że brzydka? co z tego? Przepis to przepis.

        • 0 0

        • Nie ma znaczenia czy ma nazwę itd.

          To nie jest skrzyżowanie, najpierw znajdź potwierdzenie swoich słów, a potem pisz.

          skrzyżowanie przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą wewnętrzną;

          Jeszcze podpisałeś się PORD :(,

          • 0 1

  • Oglądałem kiedyś chyba w "Piracie drogowym" (3)

    Pokazany był taki przypadek. Kierowca skręcał z ulicy podporządkowanej w prawo w ulicę jednokierunkową. Okazało się, że tą ulicą, pod prąd (skracając sobie drogę) jedzie inny gościu. Doszło do kolizji. Wezwał policję. Policja ukarała jego czyli wyjeżdżającego z podporządkowanej ulicy tłumacząc mu, że musi ustąpić pierwszeństwa wszystkim uczestnikom ruchu nawet jak ci łamią przepisy.
    PS Drugi kierowca dostał też mandat ale tylko za jazdę pod prąd.

    • 9 1

    • (1)

      W chwili obecnej KRD mówi, że mam prawo sądzić że wszyscy uczestnicy ruchu przestrzegają przepisów. Na samym początku KRD jest.

      • 2 1

      • Sądzić sobie możesz.

        • 2 1

    • Oglądałam ten odcinek , i powiem trochę mnie zdziwiła ta sytuacja , ale z tego co pamiętam gościu nie chciał przyjąć mandatu i chciał iść z tym do sądu , no i się nie dziwię mu bo jednak gościu pod prąd jechał

      • 0 0

  • Ty bylbys winny matole (2)

    I co ze jest ciagla czy nie ciagla czy skrzyzowanie czy ki grzyb... bedziesz sie nad tym zastanawial w szpitalu ? Czy po prostu wszystkim ufasz ? Spieszylo ci sie do lidla ? Nastepnym razem sie nie wpiepszaj tylko poczekaj az jest bezpiecznie sie wlaczyc do ruchu cwaniaczku

    • 9 6

    • poluzuj trochę szelki

      Ja rozumiem, co chciałęś/łaś powiedzieć i pewnie masz rację, ale wyluzuj z tą gadką.

      • 4 1

    • hahahaha

      Tam akurat nie da się bezpiecznie włączyć do ruchu. Więc stałby do wieczora...

      • 1 0

  • jeżeli wcześniej nie ma zakazu wyprzedzania i nie jest to skrzyżowanie ,to: (1)

    winien byłby baran z kamerką , czyli włączająca się do ruchu ta mameja-kapuś dla portalu Trojmiasto pl

    • 1 1

    • Nieprawda

      W kodeksie jest wprost napisane, że każdy może spodziewać się, że inni kierowcy jadą zgodnie z przepisami. A wyprzedzający na pewno nie jechał z dozwoloną prędkością, więc w sądzie by przegrał.

      • 0 3

  • Tam powinna być podwójna ciągła na całej długości

    Przecież to jedno z najgorszych miejsc - długa prosta, prosto do nieba.

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dołącz do nas