Zobacz także (100)

Metro - fragmenty musicalu w Ergo Arenie

10 marca 2019

Metro - fragmenty musicalu w Ergo Arenie

Wydarzenie
  • Metro 10 marca 2019 (niedziela)
Spektakl
Miejsce

Opinie (17)

  • Uwielbiam metro!

    • 5 2

  • Wspomnień czar

    Byłam na Metrze gdy grała pierwsza obsada w Teatrze. Wtedy to był spektakl, ciarki przechodziły przez ciało, łzy płynęły z oczu. Piękne głosy atmosfera. Każdy z nas wtedy marzył aby coś wydarzyło się w jego życiu niesamowitego. Dziś fajne show. Poprawnie zaśpiewane piosenki. Miło było znów usłyszeć znane melodie. Jednak emocje już nie te.

    • 11 1

  • Przedstawienie perfekcyjnie przygotowane. Zatańczone i zaśpiewane. Jednak wystawianie tego w Ergo Arenie to profanacja.

    • 16 1

  • 2h męczarni (1)

    totalne rozczarowanie - oprawę wizualną spektaklu stanowiło zaledwie kilka żarówek, scena zdecydowanie niedoświetlona - coś tam latało na lince przypięte do rusztowania ale nie wiadomo co, może to miało być nostalgiczne cofnięcie się w czasie gdy jedynym efektem specjalnym był dym na scenie - jeśli tak to udało się w 100%. Beznadziejnie wykonane "Szyby" potwierdzają tylko, że Edzia jest tylko jedna. głosy damskie z łapanki - jedynie solista był rewelacyjny - piękny czysty wokal. Jak nie można zachwycić sztuką to może coś chwytliwego z polityki rzucić w mikrofon? suchar "dobra zmiana" wywołał największy entuzjazm tego wieczoru wśród widzów - czekałem tylko jak Józefowicz rozepnie marynarkę i pokaże napis konstytucja. nasz Gdańsk to bardzo dziwne miasto - lata temu byłem na Kukulskiej w Filharmonii Bałtyckiej - na początku powitała siedzącego w pierwszym rzędzie Lesia Millera - i ludzie bili mu brawo.....było mi po prostu wstyd przed synem. wracając do ergo - po raz pierwszy był tam czysty dźwięk! powód? muzyka leciała z taśmy....wychodzi że nasz "betonowy bunkier" który do tej pory uważałem za zupełnie nie nadający się do "słuchania" po prostu wymaga odpowiedniego człowieka za konsoletą, który odpowiednio zgra wszystkie instrumenty. Chyba świadomie nie zrobiono też przerwy - pewnie mało kto by z niej wrócił.....na koniec coś na plus - nie pobrano opłaty za wydanie płaszcza z szatni :-) - za powieszenie 3 zł od sztuki + 20 zł za parking bez paragonu

    • 13 9

    • parking

      Paragon był.

      • 0 0

  • Konstruktywne narzekanie... (1)

    Generalnie to 3 x NIE. Nie ten rodzaj muzyki, no ale to kwestia gustu, a o tym jak wiadomo się nie dyskutuje. Reżyser oświetlenia pod pręgierz: strumień światła z reflektorów kilka razy po oczach (i to nie jednorazowo)- cała publika w tym momencie musiała albo zamknąć oczy, albo patrzeć na boki- generalnie nie po to się idzie na taką imprezę, żeby nie patrzeć w kierunku sceny...No i kwestia sceny- wycofana pod koniec sławetnej stodoły ERGO Areny, w związku z czym z miejsc widowni po przeciwległej stronie było widać jedynie to, że ktoś na scenie jest, a detale to już tylko można było zobaczyć na telebimach. O akustyce już się nie będę wypowiadał, wiele razy już była mowa na ten temat.

    • 14 5

    • zgoda

      zamykałem oczy bo świeciło mi prosto w twarz, nic nie widziałem...
      Nie rozumiem fenomenu metra, może 25 lat temu było dobre, ale to co było w ergo to tragedia.
      Szkoda kasy... niby wokalnie momentami nawet nieźle, ale cała reszta... no cóż. Nie kryję niezadowolenia

      • 2 1

  • Jasełka...

    Fatalne przedstawienie (z show nie miało to nic wspólnego). Gra aktorska na poziomie szkolnych jasełek. Scenografia, oświetlenie, "efekty" żenujące. Na tym tle zdecydowanie wyróżniała się talentem, rzemiosłem i urodą Natasza Urbańska oraz świetny aktor Mariusz Czajka w epizodycznej roli. Świetne kompozycje Stokłosy (ale to wiadomo od 30 lat). Jeśli dodać do tego, że usiadły przede mną dwie duże osoby, co spowodowało, że musiałam cały czas gimnastykować się żeby coś zobaczyć, beznadziejną organizację parkingu (wjechanie na niego zajęło nam 30 minut) - to wieczór można zdecydowanie uznać za nieudany.

    • 5 6

  • metro

    przedstawienie rozpoczęło się z ponad 30 minutowym opóźnieniem, to pierwsza wpadka, druga - za duża przestrzeń hali nie nic było widać co się dzieje na scenie. Muzyka za głośna. Ogólnie w skali od 1 do 10 oceniam przedstawienie na 3, jestem zawiedziony i nie polecam.

    • 7 1

  • Mnie się podobało ,

    wiadomo, że do Ghosta czy Notre dame de Parisporównać się nie może
    ale to inne czasy były a i tak zmodyfikowali trochę

    • 3 2

  • drogi Zbyszku (1)

    Nagłośnienie nie było doskonałe - słychać było odbijanie dżwięku - czyli echo.
    Za parking dostałem paragon.
    W oryginale szybę śpiewała Groniec
    Pozdrawiam

    • 2 0

    • hej Ryśku! mi do gustu przypadło jednak bardziej wykonanie Górniakowej :-), jeśli chodzi o nagłośnienie porównywałem tylko poprzednie koncerty z muzyką na żywo w ergo - tego nie dało się słuchać. a tutaj można było zrozumieć słowa - jeśli chodzi o echo to dziwna sprawa - będąc tam go nie słyszałem ale już oglądając nagrane telefonem kawałki przez żonę faktycznie dzwięk się nakładał - pozdrawiam

      • 0 0

  • organizacja do bani

    Na Metrze byłam 3 raz (tym razem pokazać drugiemu dziecku, I raz byłam z narzeczonym :-D)
    Ty razem wyszłam z takimi samymi emocjami, ale totalnie rozczarowana organizacją. Bilety były drogie, ale nie był w nie wliczony parking przez co ludzie stali w gigantycznym korku, Kilku smętnych panów którzy w ślimaczym tempie pobierali opłatę za parking na który nie można sie było dostać i na którym chyba brakowało miejsc (mnie pokierowano na trawnik). Przez opaty parkingowe pobierane w ten sposób od Al. Niepodległości do parkingu jechałam 35min. Chyba jechały tam jakieś autobusy ale informacji o tym nie było i widziałam JEDNĄ osobę siedzącą w autobusie który stał w tym samy korku co ja.
    Na sali nagłośnienie było beznadziejne a wielkość sali też nie pozwoliła na właściwy odbiór spektaklu.
    Szkoda że tak spada jakość organizacji, ale pójdę jeszcze raz :-D.

    • 4 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dołącz do nas