Zobacz także (100)

Pierwsze zielone, drugie czerwone

26 lutego 2016

Klasyka na drogach Trójmiasta. Pierwsze światło zielone, to na drugie już nie patrzę i jadę na czerwonym. A najlepsze jest to, że ja odstałem swoje, a po kilkuset metrach, jadąc 50 km/h, minąłem zamulacza lewego pasa... Może nie widział pod słońce.

Opinie (15)

  • Bohater

    Order cebuli dla nagrywającego.

    • 32 10

  • U nas klasyka

    "przecież nic nie jechało", "przecież nikt nie szedł"... a potem: nagle mi wyjechał, wyskoczył prosto pod koła!

    • 13 3

  • Czy na pewno miał czerwone? (4)

    Jak dla mnie w momencie gdy przejeżdżał na sygnalizacji nie miał jeszcze czerwonego, lecz żółte , choć w świetle prawa to też wykroczenie.

    • 9 4

    • stop klatka (3)

      Ewidentnie miał czerwone, co więcej: jak miał żółte to na 100% nie hamował, pewnie nawet przyspieszył. I tu się zgadzam, że przeginka!

      • 3 1

      • Może i miał... (2)

        ....ale słabo z tego filmu widać, czy był przed czy za a może pod sygnalizatorem. Nagranie kiepskiej jakości, że nawet z odległości 3 metrów ledwo widać, coś co przypomina litery i cyfry na rejestracji.

        • 1 3

        • NDZ 31GS (1)

          widać jak byk :)

          • 1 1

          • A napisałem, że nie widać?

            ...oj Kaszubi, Kaszubi...prostego zdania nie potraficie przeczytać ze zrozumieniem.

            • 1 3

  • Wajda

    by się nie powstydził.

    • 7 2

  • zamulacz? (1)

    A po co miał pędzić skoro na kolejnych światłach będzie stał? To się nazywa jeździć z głową... A nie gaz do dechy i hamulec jak byle buraczyna.

    • 11 5

    • Z głową najpierw na czerwonym

      a potem 30 lewym pasem :D

      • 2 1

  • !@

    straciłem 20 sek zycia

    • 6 2

  • !

    Mam nadzieje ze ciebie ktoś nagra i na policje poda !! Konfituro !

    • 13 6

  • (1)

    Ta sytuacja wskazuje jak w Trójmieście zaprogramowane jest sterowanie od sygnalizacji świetlnej. Jeżdżę bardzo dużo po Gdańsku i praktycznie pojecie "zielona fala" nie istnieje. Co sygnalizację trzeba się zatrzymywać nawet przy zachowaniu prędkości 50km/h. Najgorzej jest na Morenie ul. Rakoczego. Masakra.

    • 2 0

    • a na jakiej morenie ??

      • 0 0

  • no wlasdnie

    fakt ja w niedziele o 9 rano zatrzymałem się nowa insygnia na drugim zółtym niestety gość za mną nie ! i mi przydzwonił ! i tu pozdrawiam Policje mogłem się nie zatrzymać ! teraz pytanie takie czy warto było ? teraz wiem !

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dołącz do nas