Zobacz także (100)

Queen Symfonicznie - Show must go on

14 grudnia 2015

Fragment koncertu 13.12.2015 / Polska Filharmonia Bałtycka

Wydarzenie
Miejsce

Opinie (13) 1 zablokowana

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Queen Symfonicznie i groteskowo na deskach Filharmonii

    Przaśne i jarmarczne - dla fanów Jaka to melodia (3)

    Gdy prowadzący wycierał na scenie Filharmonii Bałtyckiej czoło przy pomocy bokserek (ktoś podobno mu je rzucił na jednym z koncertów) niejeden wąsaty Mirosław zgromadzony wśród publiczności zaśmiewał się do rozpuku. Potem, gdy ów "wodzirej" rzucał prześmieszne anegdoty myląc (uwaga, uwaga!) foyer z faux pas, nawet mało rozrywkowa żona Mirosława - Bożena, lekko popuszczała z rozkoszy. O Boże - mówiła - to prawie tak śmieszne, jak Chajzer za najlepszych lat - tych z "Idź na całość". Łezka sentymentu spływała zresztą po oku Bożeny nieraz - bo oto perkusista robił werble jak na fajwach w Ciechocinku, bo w drugim akcie, zrobiło się już całkiem, jak na weselu w latach '80, no i ta skrzypaczka wychodząca co chwilę przed szereg - ruchem scenicznym rodem zdjętym ze światowej gwiazdy - Vanessy May.

    A teraz serio - - jeśli szanowna pani redaktor rzeczywiście uważa, że ten przaśny, żałosny i schlebiający najniższym popkulturowym gustom spektakl, rzeczywiście był warty czegokolwiek ponad występ dla firmy "ocieplenia-dachowe.pl" na placu zebrań ludowych, to dla mnie miejsca w kulturze już nie ma. Niestety mam wrażenie, że raczej nie powinno być miejsca dla takich recenzji (?!) i tego typu jarmarków w filharmonii. Interpretacja Freddego - jasne, ale nieumiejętne i żałosne udawanie go - NIGDY.

    • 47 32

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Queen Symfonicznie i groteskowo na deskach Filharmonii

      Znawcy (1)

      Jak czytam te wasze komentarze "znawców" kultury to mi się was nawet szkoda robi. Są różne koncerty. I te poważne i te na wesoło. Jestem bardzo zadowolony, a żadnym Janueszem z wąsem nie jestem.

      Skoro z was tacy "znawcy" to po co się wybraliście wczoraj na koncert, skoro to 67. występ był? Żeby móc ponarzekać? Są inne wydarzenia w naszej Filharmonii, na które powinniście pójść, a które wam polecam.

      • 18 11

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Queen Symfonicznie i groteskowo na deskach Filharmonii

        Żaden Janusz nie wie, że jest Januszem, bo to stan umysłu, a nie imię...

        ...a co oznacza słowo "Symfonicznie", które znalazło się w tytule wydarzenia? Otóż słownikowo określa orkiestrę od 40 do 160 muzyków pod wodzą dyrygenta. Zamiast tego mieliśmy chór (owszem) oraz zespół weselny i werble na perkusji. Więc nie pisz drogi MTW, że są różne koncerty, bo od truizmów mamy polityków, tutaj była "obietnica" jakości, której zabrakło.

        • 11 3

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Queen Symfonicznie i groteskowo na deskach Filharmonii

      A ja po prostu nie lubię coverów i podróbek. Lepszy oryginał z 30-letniej płyty niż odgrzewane kotlety.

      • 3 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Queen Symfonicznie i groteskowo na deskach Filharmonii

    Spektakl pierwsza klasa- widownia powinna odstawić lit, bo chyba przedawkowała

    "Killer queen" śpiewana przez chór to coś wspaniałego, przedstawienie godne polecenia, aktor grający cudnego Freddiego z mało apetyczną oponką mógł sobie podarować ' f... you' rzucone do publiczności. Chór i orkiestaą pokazały klasę. Widownia wyglądała smutno, jak na koncercie muzyki baaaardzo poważnej, jakby ich przypadkiem wrzucono na ten wyśmienity koncert, a wydawałoby się, że wysoką cena biletów wyeliminuje przypadkowość. Jak można sztywno wiedzieć przy piosence 'don't stop me now'?

    • 10 13

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Queen Symfonicznie i groteskowo na deskach Filharmonii

    Freddie przewraca się w grobie.

    Tylko chór dawał radę (choć nie zawsze). 3 utwór to był muzyczny eklektyzm w najgorszym wykonaniu. Skrzypce dominowały na siłę. Publiczności się podobało. Ale na top trendy też łażą tłumy, więc to nie jest argument.

    • 25 6

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Queen Symfonicznie i groteskowo na deskach Filharmonii

    Niby nie ma zakazu organizowania takich żalopodobnych imprez, bo mamy wolność,

    ale niesmak pozostał. Szkoda profanować tak zacną muzykę...

    • 22 10

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Queen Symfonicznie i groteskowo na deskach Filharmonii

    "Zanim wybrzmiał pierwszy dźwięk, zespół zebrał obfite oklaski..."

    ...tak, ale warto dodać, ze tylko dlatego, że pan kontrabasista prowadzacy sam pokazał publiczności żeby zaczęła klaskać.

    • 15 3

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Queen Symfonicznie i groteskowo na deskach Filharmonii

    Ludzie trochę dystansu do siebie i świata

    Cóż za wybitna krytyka. Nie wiem,czy osoby ustyskujące tu "radośnie " na koncert,były na nim obecne,czy tylko lubią sobie pohejtowac ak., dla poprawy samopoczucia,ale błagam złapmy trochę dystansu do siebie i do rzeczywiśtości. Jeżeli ktoś spodziewał się orkiestry na 200 osób,to raczj nie w tej Filharmonii i na tak małej scenie. Ja zanim wezmę udział w jakimś wydarzeniu staram się o nim co nieco dowiedzieć. I akurat nie było żadnych niespodzianek. A czepianie się,że było za dużo skrzypiec,że żarty nieśmieszne... Czy Wy zawsze jesteście tacy perfekt i korekt? Straszny snobizm wychodzi z niektórych i jakieś dziwne przeintelektualizowanie.

    • 14 7

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Queen Symfonicznie i groteskowo na deskach Filharmonii

    Tak sobie

    Mam mieszane odczucia. W paru momentach chór nie dawał rady... pierwsze utwory porażka... potem było trochę lepiej... no i gitara... tego nie wypada robić na takim koncercie... kto był i przyglądał się dobrze ten wie...

    • 7 3

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Queen Symfonicznie i groteskowo na deskach Filharmonii

    Do autorki tekstu - Freddie Mercury nie był liderem Queen

    W tym zespole panowała demokracja.

    • 5 4

  • "audycja zawierała lokowanie produktu"

    I jeszcze ta reklama hórzysty, producenta muszek, robiona przez wodzireja..., który gra z "pierwszą żoną", skrzypaczką. Dlaczego filharmonia pozwala na takie występy na swojej scenie?? Przecież on był 67(?), jak ktoś już napisał i można było sprawdzić poziom tej "symfonicznej aranżacji"!

    • 1 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Queen Symfonicznie i groteskowo na deskach Filharmonii

    recenzja a język polski

    "Niektórzy nie wierzyli, że ktokolwiek przyjdzie, chcąc tuszować brak gości okrągłymi stolikami."

    Autorko, proszę zgadywać - co z tym zdaniem jest nie tak?

    Odpowiedź redakcji:

    Dziękujemy za sugestię. Treść została poprawiona.

    • 3 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dołącz do nas