Zobacz także (100)

Rodzinny Piknik Rowerowy

1 762
Trojmiasto.TV
Trojmiasto.tv

24 czerwca 2016

W niedzielę 19 czerwca 2016 r. Grupa Rowerowa 3miasto zorganizowała Rodzinny Piknik Rowerowy. Trasa pierwszej tegorocznej edycji imprezy zorganizowanej przede wszystkim z myślą o najmłodszych rowerzystach przebiegała wśród malowniczych jezior i mokradeł otuliny Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.

Wydarzenie

Opinie (30) ponad 20 zablokowanych

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

    Wystarczyło kiełbasek :)? Za rok jadę, dzieciaki będą wystarczająco duże. (9)

    • 0 31

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

      (2)

      ja bym pojechał, ale ja jako dzieciak pewnie jestem za duży i musiałbym z siostrą razem zapłacić każde z nas po 20 zł za 20 km, więc razem 40 PLN + 40 zł za Tatę i Mamę
      Co daje suma summarum 80 zł

      • 37 4

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

        No musiałbyś i co z tego? (1)

        Jeśli nie masz na waciki, zarób sobie.
        A jeśli zydujesz, siedź ze starymi w chacie i zbijaj bąki przed telewizorem, tak będzie najtaniej.

        • 7 38

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

          Wszystko chcieliby za darmo, to takie przyzwyczajenie z dawnych czasów

          Za darmo też pracujesz?
          Pochwal się własnymi inicjatywami charytatywnymi?
          RWM mówisz. Fakt, jest taka strona, gdzie spotykają się ludzie i uprawiają różnorodne formy turystyki razem, ale tam akurat nie ma żadnej imprezy tego typu, chyba że byśmy skrzyknęli się rodzinnie? Marzenia są piękne.
          Ps. dziękuje organizatorom za świetny wypad, z pewnością piszę się na kolejne.

          • 5 28

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

      Było spokojnie po dwie i więcej dla każdego! (5)

      Po co czekać aż rok? Jeszcze w tym sezonie, jak zapowiadał Krzysiek będzie kilka edycji. Jeśli moge coś zasugerować, to może bardziej w zapowiedziach dać informację, że to wycieczka dla radzących sobie rodziców i ich dzieci. Nie rozumiem, jak można mieć taki tupet, żeby przyjechać na wycieczkę licząc że organizator będzie się opiekował na trasie podczas gdy paniusia prowadzi sobie rower pod każdy podjazd i ze zjazdu również. Ludzie jak się nie umie jeździć na rowerze, to nie jeździcie na takie wypady, bo opóźniacie całą resztę, czyli 48 osób które są w stanie równym tempem jechać w zwartej grupie. Prędkość 6-8 km/h pokonał mój 5-latek i wyprzedzajac głównego prowadzącego ze słowami: "co tak wolno?;)"

      Dziwię się też organizatorom, że gdy rozciągnął się peleton na kilka kilometrów, to nie wycofali nieradzących sobie uczestników od razu. Gdyby nie przydługie postoje w oczekiwaniu na takie sieroty byłoby naprawdę super. Może żeby zabić czas postojów, można by pomyśleć nad jakimiś ciekawymi zabawami dla tych co dojechali szybciej, tak tylko gdybam??? Wycieczkę i piknik z dziećmi zaliczam jednak do udanych. Szacunek dla prowadzących i zamykającego. Maciej - masz anielską cierpliwość! :)

      • 7 25

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

        nie mierz wszystkich dzieci swoją miarą (1)

        Wycieczka dla niektórych dzieci była ekstremalna = przez piachy, długie podejścia i kamienne zjazdy. Sam pomagałem niektórym dziewczynkom przenosić rowery bo już nie miały siły a ich mamy zajmowały się swymi młodszymi pociechami. To, że zaprawieni lub bez małych dzieci ruszyli dziarsko do przodu nie oznacza, ze ci najmłodsi będą w stanie ich dogonić (organizator napisał że mogą jechać nawet 4-latki!). Ostatecznie czworo dzieci przyjechało po czasie a jedną dziewczynkę (5-latkę) trza było podwieźć samochodem na ostatnim odcinku. Gdyby trasa była mniej stroma to zapewne dałyby radę jechać równo ze starszymi. A skoro to rajd rodzinny to trzeba rozważyć różne trudne scenariusze.

        • 23 2

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

          Organizator napisał że mogą jechać maluchy...

          ...ale albo w foteliku, albo w przyczepce. Samodzielnie na rowerkach zaś dzieci od 8 lat. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.

          • 0 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

        Paweł (2)

        koles a ty cos taki harpagan, na wyścig kolarski się wybrales czy na piknik z dziecmi.
        jak chcesz w godzine machnąć dystans to zapisz się na , Garmina albo na cyklo, albo inny maraton.

        • 12 1

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

          A kto powiedział że rodzinny wypad ma równać się totalnemu zamulaniu bądź spacerze z rowerem u boku? (1)

          Za zawodami rowerowymi nie przepadam. Zdecydowanie wolę turystykę rowerową zarówno na dłuższych jak i krótszych dystansach. Wszystko zależy moich towarzyszy. Moim zdaniem jednak tempo podczas powyższego rodzinnego pikniku rowerowego było bardzo niskie; zdecydowanie za niskie, a wszystko przez zupełnie nieradzące sobie pierdoły.
          Ps. Zenek, a ty pewnie jesteś tym przykładnym mężem i ojcem, który pocisnął do przodu zostawiając totalnie nieradzącą sobie żonę z dzieckiem? Nie wstyd ci?

          • 2 5

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

            A kto powiedział że rodzinny wypad ma równać się totalnemu zamulaniu bądź spacerze z rowerem u boku?

            Paweł, hmmm.. Żona to stare dzieje , zona sobie radzi bo jest operatywna .mamy ze soba kontakt , dziecko już ma swoje zycie, to taki stary kon co własnymi drogami chadza.Ja przez to ze już nie mam małych dzieci nie uczestnicze w takich inicjatywach co nie oznacza ze ich nie popieram. |I nie jest mi wstyd :)

            Pawel ja widze ze ty jestes znawca rodzinnych piknikow rowerowych i jakie powinno obowiazywac tempo.domyslam sie ze powinno oscylować na poziomie 15-25 /h .To odpowiednie tempo dla małych dzieci i niedzielnych matek.

            • 0 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

    Małe co nieco (9)

    Chociaż zwykle organizatorzy podobnych imprez zastrzegają się, że nie są serwisem rowerowym dla uczestników imprezy, to jednak przy takich okazjach sugerowałbym organizatorom zwracanie uwagi na prawidłowe wyregulowanie rowerów przed wycieczką, co, po pierwsze, przyczyniłoby się do prawidłowego i wygodnego korzystania z rowerów w ogóle, i, po drugie, w części poprawiłoby sprawność przejazdu rowerzystów na imprezie.
    Oczywiście, zwłaszcza przy dużej liczbie uczestników, nierealne jest dokładne sprawdzenie stanu ich sprzętu, ale zwrócenie uwagi na prawidłowe ustawienie chociażby odległości siodełek od pedałów znacznie poprawiłoby wydatek energetyczny niewprawnych rowerzystów i usprawniłoby przejazd grupy jako całości. Na załączonym do artykułu materiale filmowo-zdjęciowym widać fatalne ustawienie sprzętu u niektórych rowerzystów, a zwłaszcza u dzieci, co, nawiasem mówiąc, niezbyt dobrze świadczy o ich opiekunach, nie zwracających na to uwagi.
    Reasumując, wydaje mi się, że, przed wyjazdem takiej typowo amatorskiej grupy, poświęcenie pół godziny na poprawienie podstawowych spraw związanych ze sprzętem oraz zwrócenie uwagi na regularne przyjmowanie odpowiednich napojów, obok oczywistego krótkiego instruktażu z zakresu bezpieczeństwa jazdy w grupie i po drogach publicznych, zwiększyłoby sprawność i walory imprezy nastawionej na propagowanie wycieczek rowerowych.

    • 30 5

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

      Symbol czasów...
      W dobie internetu dorosłych kretynów trzeba prowadzić za rękę i pokazywać palcem.
      W latach 70/80 to wygląda na to, że umarliby z głodu.

      • 2 22

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

      Małe co nieco (7)

      Mariusz nie widze przeciw wskazan bys zajol się tym problemem przed wyruszeniem na trase. gdac to każdy potrafi ale tak sam z siebie pomoc to już za ciężko.

      To może lepiej nic nie mowic skoro się nie chce pomoc.

      • 1 16

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

        (6)

        Chyba źle odczytałeś moją wypowiedź. Od kilku lat nie uczestniczę w wycieczkach Grupy Rowerowej Trójmiasto. Na powyższej też nie byłem. Jednakże, z racji tego, że relacje z wycieczek tej grupy są umieszczane na trójmiejskim portalu, to nieraz je czytam i czasem zdarza mi się napisać jakąś uwagę, o ile, z racji mojego czynnego zainteresowania tematyką rowerową, uważam, że może ona się na coś przydać. Możesz zgadzać się z moimi uwagami lub nie i się do nich merytorycznie odnieść, ale, parafrazując Twoją wypowiedź, może już lepiej nic nie napisać, jeżeli ma to tylko przyjąć formę nieuzasadnionej pretensji.

        • 16 1

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

          Od kilku lat nie uczestniczę w wycieczkach Grupy Rowerowej Trójmiasto (5)

          nieraz je czytam i czasem zdarza mi się napisać jakąś uwagę

          mariusz, TAK trzymaj!!!
          twoje cenne uwagi pomagają organizatorowi doskonalić zawodowy warsztat pracy i osiągnąć perfekcyjną jakość

          • 16 1

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

            Od kilku lat nie uczestniczę w wycieczkach Grupy Rowerowej Trójmiasto (4)

            Mariusz, może i lepiej ze już nie uczestniczysz bo bys na pewno wszystkich pouczal i krytykowal .

            • 3 17

            • Opinia do artykułu

              Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

              (3)

              Wyciągasz nieuprawnione wnioski z mojej wypowiedzi, a, być może, chodzi ci tylko o praktykowanie hejterstwa. Zapewne nigdy nie jeździłeś ze mną, bo inaczej wiedziałbyś, że nigdy nie pouczałem, ani nie krytykowałem nikogo na jakiejkolwiek wycieczce (dotyczy to nie tylko GR3miasto) i nie sądzę, żeby uczciwie takie zarzuty stawiał mi ktoś, kto poznał mnie na wycieczce. W trakcie wycieczek zdarzało mi się pomagać innym, a na wycieczkach, które sam zorganizowałem i prowadziłem nie potrzebowałem krytycznie odnosić się do nikogo, dostosowując się do możliwości i oczekiwań ich uczestników, nawet modyfikując przebieg wycieczki, jeżeli zaistniała taka potrzeba.
              Zdarzyło mi się napisać w necie kilka pozytywnych i kilka krytycznych uwag na temat wycieczek rowerowych, ale to inna sprawa. Pod tym artykułem też są różne wypowiedzi i nie sądzę, żeby był to powód do brzydkiego stygmatyzowania ich autorów.

              • 16 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

                Mariusz, szanuje twoje uwagi, gdyż niekiedy faktycznie trafiasz w dziesiątkę... (2)

                ...jednak jako organizator wielu wycieczek powinieneś wiedzieć, ze nie wszystko jest tak łatwe i osiągalne.
                Ps. Nie mam czasu uczestniczyć w tych dyskusjach. Pozdrawiam wszystkich z pięknych tatrzańskich szlaków i do zobaczenia za tydzień lub dwa;)

                • 2 44

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

                (1)

                Ech, tu dałem się niepotrzebnie sprowokować do spraw dotyczących mojej osoby, zamiast krótko uciąć hejterską prowokację.
                Jeżeli piszę jakieś uwagi, to na ogół staram się pisać konstruktywnie i wyrażać tak, żeby nie były odebrane jako złośliwość. Ale czasem ich odbiór bywa różny, a zdarza się tendencyjnie hejtersko wykorzystywany. Takie są też "uroki" wolnego Internetu.
                Również pozdrawiam wszystkich.

                • 16 1

              • Opinia do artykułu

                Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

                Ech, tu dałem się niepotrzebnie sprowokować do spraw dotyczących mojej osoby, zamiast krótko uciąć hejterską prowokację.

                Mariusz, internet nie daje drugiej szansy na uratowanie głupoty. raz powiedziana zostaje na wieki.

                • 10 0

  • Trasa (1)

    Czy jest szansa na umieszczenie jakiejś mapki z tą trasą, tak abym mógł ją z synem powtórzyć w nadchodzący weekend?
    Pozdrawiam

    • 25 0

    • W relacji jest link do mapki i śladu GPS;)

      ślad można pobrać po zarejestrowaniu się w serwisie Traseo.pl
      Albo napisać do mnie maila z prośbą, to wyślę w załączniku.

      • 4 44

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

    Jeżeli organizator organizuje rodzinną wycieczke i bierze za to pieniadze (5)

    to powinien opiekowac sie wszystkimi uczestnikami, tymi co jadą szybko i tymi co jadą wolno. Z tego co wiem to mała dziewczynka jechała niemal bez odpoczynku, bo kiedy dojeżdżała do grupy, która miała odpoczynek, to grupa ruszała ruszała dalej i ona odpoczynku już nie miała. Bez komentarza pozostawie fakt ze dziewczynka z mama zostaly zostawione same w lesie i musialy na wlasna reke zorganizowac sobie transport. Ogólnie sama wycieczka była fajna ale organizacja jednak marna. Pisząc że wycieczka jest dla dzieci od 4-5 lat, organizatorzy powinni wziąć pod uwage to ze moga byc dzieci jezdzace wolniej.

    • 31 5

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

      Seba (3)

      Ja jechalem bardzo wolno z moim 3,5 rocznym synem i zawsze jak dojedzalismy do grumpy to grupa czekała I byla podzielona no 3 pod grupy I kazda mala swojego opiekuna po dugie osoby które dojedzaly na końcu były przsuwane na sam początek tak aby je pierwsze .

      • 4 19

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

        Jaki z tego wniosek? (2)

        Jeśli masz tak słabą kondycję, ze nie jesteś w stanie dotrzymać tempa nawet najsłabszej grupie, ćwicz konfycję! Nikt nie będzie na ciebie czekał i pozwalał ci na takie zamulanie. Moim zdaniem 3 pierwsze km powinny być sprawdzianem, jeśli na nich pewne osoby odstają, organizator powinien je zawrócić, bo dalsza jazda niezdrowa jest dla wszystkich.
        Też byłem uczestnikiem tego rodzinnego pikniku. Grupa jak trzeba było podzielona na 3 zespoły. Ostatecznie najsłabsza grupa została z zamykającym, ktory dobrze znał trasę, a fakt że ktoś nie dał rady pokonać całości świadczy tylko o bardzo słabej kondycji ów uczestników.

        • 3 23

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

          Tomasz&Marta (1)

          co za prostaki , pomysl zanim cos napiszesz , jak dzieci maja dbac o kondycje, na silownie maja chodzic czy biegac codziennie wzdloz zatoki czy po lesie cwiczac interwaly ??? Moim zdaniem powinno się : nie dopuszczać do takich wycieczek takich kretynow z przerostem formy nad trescia.

          • 13 4

          • Opinia do artykułu

            Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

            Dzieci o kondycje mogą dbać chociażby poprzez nie wpierniczanie tyle slodyczy

            A rodzice mogliby dawać im wiecej dobrych przykładów. Poza tym zamiast tyle siedzieć w internecie lub przed telewizorem moglibyście zabrać pociechy np: na dwór, na plac zabaw, na spacer, na wycieczkę itp. To naprawdę nie boli;)
            Na wycieczce tyle było zaniedbanych fizycznie osób, ze aż żal było patrzeć.

            • 10 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Rodzinnie wśród jezior i Mokradeł Bieszkowickich

      Pewnie jeszcze po drodze powinien obiad ugotować...
      Dlatego unikam takich eskapad by nie mieć kontaktu z odmużdzonymi "rodzicami" i ich potomostwem i podziwiam Krzysztofa (nie znam go w ogóle), że porywa się na taki hardkor... ja za 3x więcej pieniędzy nie chciałbym mieć nic wspólnego z młodymi, przebojowymi i ich dziećmi - nigdy!
      Jesteś dorosły, masz mózg, dziecko to przewiduj, to raczej nie była wyprawa na K2 zimą.
      Ps. - też mam dziecko

      • 4 22

  • Atak hejtu (1)

    Takiego ataku hejterstwa jeszcze na trojmiasto.pl nie wedziałem, serio. Sponsoruje was jakaś konkurencja czy co? Poza kilkoma konstruktywnymi uwagami spora cześć to hejt najczystszej wody. Jeśli robicie to za pieniądze, to jeszcze mogę zrozumieć, bo trzeba mieć co do garnka włożyć, ale jeśli wklepujecie te teksy za darmo, to tylko wam współczuję. Musicie mieć bardzo smutne życie, jeśli tak się dowartościowujecie w sieci.

    • 12 2

    • oni, hejterzy nie robią tego za darmo, bo najpierw zapłacili, potem pojechali, a teraz wypisują

      • 22 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dołącz do nas