Zobacz także (100)

Rowery na chodnikach

8 listopada 2016

Często się mówi o tym jak rowerzyści mają ciężko na drodze, że kierowcy ich nie widzą. Nie mówi się jednak o tym, jak ci sami rowerzyści lekceważą pieszych.

Opinie (111) 1 zablokowana

  • No cóż nie każdy ma tyle odwagi by jechać ulicą (17)

    Mniej doświadczonym polecałbym chodnik, dla własnego bezpieczeństwa, przy oczywiście jednoczesnym szanowaniu pieszych.

    • 135 15

    • to nie kwestia odwagi (9)

      W miejscach gdzie nie ma dedykowanych ścieżek istnieje obowiązek użycia jezdni. Egzekwowany przez mandat a 50pln. Jest od tego odstępstwo w postaci (łacznie) jezdni na które przędkość maksymalna to minimum 50km/h oraz chodnik min 2m szerokości. Będziesz dyskutował z patrolem?

      • 6 20

      • (2)

        coś słyszałeś ale chyba słabo u Ciebie z przepisami, widziałes kiedyś w PL drogę o minimum maksymalnym (co to za dziwny twór) 50km? Bo ja nie, są za to drogi z podwyższoną prędkością powyżej 50km/h.
        I teraz kwestia innych odstępstw, na chodniku możesz poruszać się np jeśli jedziesz z dzieckiem lub w złych warunkach atmosferycznych.

        • 8 5

        • dokładnie tak

          • 1 1

        • ponawiam pytanie

          Czy będziesz dyskutował z patrolem?
          Nie twierdzę że to słuszny przepis ale pamiętaj "dura lex...". Chyba, że masz za dużo pieniędzy i lubisz dofinansowywać budżet. Będzie szczęśliwy...
          Co do prędkości dozwolonej (może to lepsze niż prędkość maksymalna)... Oczywiście, że takie drogi istnieją, np. "strefa 30" lub wszystkie drogi osiedlowe, drogi z ograniczeniem prędkości... Abyś mógł po chodniku jechać, prędkość dopuszczalna na jezdni musi przekroczyć 50km/h. Więc regulacja dotyczy wszystkich standardowych dróg.
          Jeżdżę na rowerze więcej niż 90% procent uzytkowników tego sprzętu...

          • 1 3

      • Tak może napisać tylko ktoś kto nigdy na rowerze nie jeździł. Postawa godna typowego niemyślącego leminga (3)

        Życie i zdrowie jednak jest ważniejsze od przepisów i od 50zł.
        Jak będzie przepis że codziennie z rana masz walić głową w ścianę to też będziesz się tego trzymał?

        Przepisy nie w każdych okolicznościach mają sens. Podstawa to zdrowy rozsądek i wzajemne zrozumienie.

        • 22 5

        • ponawiam pytanie (2)

          Czy będziesz dyskutował z patrolem?
          Nie twierdzę że to słuszny przepis ale pamiętaj "dura lex...". Chyba, że masz za dużo pieniędzy i lubisz dofinansowywać budżet. Będzie szczęśliwy...
          Co do prędkości dozwolonej (może to lepsze niż prędkość maksymalna)... Oczywiście, że takie drogi istnieją, np. "strefa 30" lub wszystkie drogi osiedlowe, drogi z ograniczeniem prędkości... Abyś mógł po chodniku jechać, prędkość dopuszczalna na jezdni musi przekroczyć 50km/h. Więc regulacja dotyczy wszystkich standardowych dróg.
          Jeżdżę na rowerze więcej niż 90% procent uzytkowników tego sprzętu...

          • 1 6

          • Nie miałem jeszcze złych doświadczeń z patrolem, raz mnie pouczyli...

            pewnie dlatego że sami są świadomi tego iż ten przepis w naszych realiach nie ma totalnie żadnego sensu i należy na niego przymykać oko.

            • 8 2

          • a dalej ponawiaj

            kierowcy na normalnych drogach nie tolerują rowerów,
            jak tylko mogę to jadę chodnikiem , oczywiście pieszy ma pierwszeństwo,
            bo kierowca nawet na osiedlowej musi kogoś wyprzedzić ,
            jestem kierowcą i rowerzystą,
            i jeśli łamię przepisy to w równym stopniu w samochodzie i rowerze.

            • 2 1

      • małomiejska i podmiejska (1)

        Czy Pan szlachcic jechał kiedykolwiek małomiejską i podmiejską rowerem ? (większość scen na filmiku jest z tych odcinków)

        w godzinach w których jedzie lub wraca się z pracy to albo chodnik albo środek jezdni pozostaje do jazdy. bo reszta stoi.

        Patrol powiadasz ? co 2-3 dni mijam patrol policji, straży miejskiej i nawet nie kiwną palcem. Jazda tym odcinkiem drogi jest dla rowerzystów niebezpieczna po prostu.

        PS: a jakbyś jechał pod górkę w stronę platynowej małomiejską za jakimś rowerem, to tylko byś klął że chodnikiem powinien jechać.

        • 21 2

        • i o to chodzi...

          Jak dostaną normę do wykonania, to kiwną... Taki urok polskiej rzeczywistości, gdzie sentencja Wyszyńskiego jest podstawa funkcjonowania.
          Równiez uważam, że ten przepis to bestialstwo. Tym bardziej, że nie wymaga sie szkoleń i egzaminów a nakłada penalizowany obowiązek. W tym wypadku "obywatelskie nieposłuszeństwo" to dotowanie budżetu.

          • 0 6

    • dokladnie (2)

      czasem sie inaczej nie da gdy sie nie ma prawka, nie zna sie przepisow i jest strach jechac ruchliwa ulica lub gdy poprostu jedzie sie gdzies gdzie jezdnia sie nie da, na filmiku jest np 0:42 - toc w tym miejscu nie mozna jechac ulica?!! tam jest szybki ruch i mozna tylko chodnikiem!!!

      • 4 1

      • (1)

        A mnie zastanawia jedno. Ul. Łokietka w Sopocie. Jest chodnik i jest ścieżka rowerowa. I co? Rowerzyści wybrali chodnik.

        • 0 0

        • to jest zdecydowanie najgorsza inwestycja ( rowerowa ) w 3miescie ostatnich lat

          jak można taki bubel zaprojektować, jak można taki bubel zatwierdzić.

          Z jednej strony jest chodnik i z drugiej strony jest też chodnik.
          Jakiś głupi urzędnik wpadł na pomysł na to aby raz z jednej strony, raz z drugiej potem znowu z pierwszej wyznaczyć "droge rowerową".

          a wystarczyło lekko zrobić szerszą jezdnie i porobić pasy rowerowe.
          a jak sopot taki biedny to w ogóle najlepiej zlikwidować tą drogę rowerową. Ona nie ma sensu tam jest strefa 30, można puścić rowery jezdnia (praktycznie ruchu by nie tamowały)

          • 0 0

    • poszanowanie

      MA pan,pani rację, zwłaszcza z szanowaniem pieszych.

      • 0 0

    • Chodnik jest dla pieszych, rowerzyści na ścieżce rowerowej albo ulicy, na chodniku tylko wyjątkowo zgodnie z przepisami i pamiętając, że tam piesi mają pierwszeństwo.

      • 3 1

    • Nie jeżdże ulicą bo nie znam przepisów ruchu drogowego, tzn. takie podstawowe rzeczy to wiem ale bałabym sie wjechac na jakas bardzo ruchliwa ulice, wole jechac sciezka rowerowa lub ostroznie chodnikiem niz stwarzac zagrozenie dla siebie i innych...

      • 2 1

    • Kwestia bezpieczeństwa na jezdni

      Mieszkam w UK, jeżdżę samochodem (głównie w weekendy poza miasto, ale też czasem na większe zakupy, czy gdy muszę coś większego przewieźć co się nie zmieści do plecaka), do pracy zazwyczaj rowerem, po okolicy (do sklepu, po pieczywo, do restauracji) i po centrum chodzę pieszo.

      Zgadzam się że rowerzystów nie powinno być na chodnikach! Nie powinno być też ścieżek rowerowych na chodniku! Zabierają tylko miejsce pieszym.

      Miejsce rowerów jest na jezdni! To w jezdni jadę do pracy, pomijając skrót przez park. Tyle że mieszkam w UK, w kraju gdzie nie robią co chwila dwujezdniowych ulic z kilkoma pasami ruchu, gdzie ludzie przestrzegają ograniczeń prędkości i gdzie przed skrzyżowaniami pojawiają się pasy rowerowe. Całą 5km trasę jadę po zwykłych ulicach z jedną jezdnią i jednym pasem ruchu w każdą stronę + parkowaniem na jezdni.
      Tak, samochody tutaj nie mają prawa wstępu na chodnik!

      Czyli zadbajmy o bezpieczeństwo na jezdni, zyskają wszyscy, będzie mniej wypadków, mniej korków, mniej potrąconych rowerzystów i pieszych.

      • 0 0

  • Jasne, same zmory! Przepisy są głupie. (2)

    A rowerzysta ma pchać rower przy przystanku gdy jedzie chodnikiem?
    Jak jedzie z dzieckiem po chodniku to gra i nie ma problemu, gdy pada deszcz, to niby też, ale jak jest pogoda, to ze strachu przed kierowcami - zmora!

    • 55 13

    • trzeba było pokazać jak ostatniego wyprzedzasz bez zachowania odległości

      • 9 4

    • Czasem lepiej by pchał rower niż rozpędzony wjeżdżał w pieszych na chodniku.

      • 2 2

  • Masz jakiś problem... może na rowerze nie umiesz jeździć?

    • 33 21

  • Domorosły policjant... (2)

    Coś strasznego, jadą pustym chodnikiem na rowerze, nie wadząc nikomu. Prawdziwe zmory, brr!

    Przy okazji zamiast bawić się wieczorem edycją szczujących filmów, można by poświęcić ten czas na nadrobienie braków w polskim - "Rowerzyści, zmorą pieszych" pisze się bez przecinka.
    Chociaż może nie warto, kariery w dziennikarstwie nie wróżę...

    • 74 18

    • (1)

      POprawiasz ortografię... a może POczytaj kodeks drogowy
      ... Jeśli POtrafisz czytać bez przecinków...

      • 1 16

      • alternatywą idiotko do jazdy chodnikiem byłaby np jazda z drugiej strony podwójnej ciągłej żeby omijać stojące w korku auta

        • 5 0

  • Rowery na chodniki! (13)

    Niestety ten proceder z udziałem rowerzystów będzie trwał. Rowerzysta powinien mieć prawo jazdy, żeby móc poruszać się po jezdni.

    A idiota, który nagrał ten filmik ma chyba żal, że nie może wyprzedzać ich na jezdni oraz obawiać się o ich nieprzewidywalne manewry. Rowerzysta święcący przykładem to taki, który wyprzedza wszystkie samochody na czerwonym, żeby później te same samochody musiały go ponownie wyprzedzić?

    • 38 13

    • kierowcy teoretycznie też mają prawo jazdy

      czyli powinni znać PoRD prawda?

      • 0 1

    • Ale to juz było. (10)

      Kiedyś do jeżdzenia po drogach publicznych była wymagana karta rowerowa. Kursy i egzaminy organizowano w szkołach podstawowych, a każdy dzieciak znał dzięki temu zasady funkcjonowania ruchu drogowego.

      • 5 1

      • (8)

        Kierowcy są po kursach i egzaminach, a i tak mało który ogarnia nawet podstawy zachowania w ruchu drogowym.
        Jeżeli twierdzisz że karty rowerowe coś w tym temacie zmienią to jesteś śmieszny.

        Szkoła i rodzice są po to by edukować, także w tym temacie. Mieszanie w to machiny urzędniczej (kursy egzaminy drukowanie świstków) to zwykłe marnowanie środków.

        • 4 6

        • (7)

          "mało który ogarnia nawet podstawy zachowania w ruchu drogowym."

          To przynajmniej już coś, w odróżnieniu od osób na rowerach, które o ruchu ulicznym nie muszą dziś wiedzieć nic.

          • 1 5

          • nieznajomość prawa nie zwalnia z nieprzestrzegania go. (6)

            Tak więc każdy rowerzysta ma obowiązek znać przepisy.

            Nie rób z ludzi idiotów, prowadzenie roweru to nie jest jakaś skomplikowana rzecz że trzeba mieć na to papier. Każdy wie co oznacza stop czy zielone światło...

            Kluczowe jest doświadczenie, kierowca też się uczy wszystkiego na drodze.
            Nikt mi nie powie że po kursie i egzaminie ktoś zostaje dobrym kierowcą.

            • 3 0

            • (5)

              Problem polega na tym że aby coś udowodnić trzeba mieć na to papier. Rowerzysta może wszystko i tak naprawdę jeśli nie spowoduje wypadku to zawsze się obroni. Kierowcy muszą mieć ogrom skończonych szkoleń które nie zawsze są potrzebne a rowerzysta musi mieć tylko rower i póki co jeszcze nie może wjechać na autostradę i drogę szybkiego ruchu - jednak to się wkrótce zmieni(zapewne za parę lat będą mogli korzystać z pasa awaryjnego)

              • 0 1

              • (1)

                nie wiedziałem że na rowerze można jechać np 250 km/h jak niektórymi samochodami nie wiedziałem że rower waży tonę półtorej czy 3,5 tony i można nim zabić np 6 czy 10 osób naraz jak to się często dzieje przy zderzeniu samochodów z kompletem ludzi na pokładzie

                • 3 1

              • a ja nie wiedziałem że po ulicy można jeździć bez uprawnień nie wiedziałem że buduje się dodatkowe pasy skoro można jeździć normalnie po ulicy i nie wiedziałem że można przyczynić się do wypadku ale nie być winnym

                • 0 1

              • (2)

                Nawet jeśli spowoduje to co? Obrysuje komuś lusterko?
                Jak już to rowerzysta może być zagrożeniem dla pieszego, piesi są na chodnikach więc twoim tokiem myślenia każdy na chodniku powinien mieć uprawnienia. To absurdalne jak widzisz.

                Ciesz się że nie jesteś pilotem, wtedy będziesz musiał mieć 10x "ogrom" szkoleń skończonych. Autem w ułamek sekundy możesz pozabijać masę ludzi (np. wpadając w przystanek autobusowy). Rowerem ciężko wyobrazić sobie podobne szkody.

                Nie zmieni się. Różnica prędkości jest za duża.

                • 0 1

              • (1)

                mylisz się - rowerem możesz spowodować zagrożenie po którym ktoś może zginąć. Gabaryty niewiele mają tutaj wspólnego bo gdyby tak to motorniczy musiałby skończyć znacznie więcej kursów niż kierowca ciężarówki. Rozumiem że motocyklista też nie powinien mieć uprawnień?

                • 2 0

              • W 2015r z winy rowerzystów zginęła 1 osoba na całą Polskę.

                Gabaryty może i nie, ale prędkość i masa owszem.

                • 2 0

      • A ja szczerze mowiac poszlabym na taki kurs/szkole jazdy dla rowerzystow... Zwlaszcza jesli chce kezdzic po ulicach

        • 1 0

    • To kategoria... CykloGłupek !

      • 1 3

  • nie miałbym nic przeciwko temu (9)

    gdyby rowerzyści jechali 1. Ostrożnie i wolno, 2. Nie dzwonili na pieszych, 3. Nie wyzywali od K. pieszych, którzy czasami idą ścieżką rowerową, bo chodnik jest za wąski (ścieżka została wykrojona z chodnika).
    A prawda jest taka, że są najbardziej roszczeniową grupą użytkowników dróg.

    • 36 28

    • Właśnie powinni dzwonić, a nie zaskakiwać pieszych w sytuacji kolizyjnej. (6)

      Kilka razy zostałem potrącony przez rowerzystów, którzy niespodziewanie próbowali mnie wyprzedzić na chodniku. W hałasie miejskim nie byli słyszani. Najmniej kulturalnie poruszają się rowerzyści na obszarze Lasów Oliwskich. Kilkakrotnie uskakiwałem w bok, aby nie doszło do kolizji. Wniosek ogólny: brak kultury u wielu rowerzystów stwarza sytuacje kolizyjne.

      • 11 1

      • nie mam nic przeciwko rowerzystą na chodnikach, natomiast: (3)

        na chodniku pieszy ma pierwszeństwo oraz na pasach przez ścieżkę rowerową
        to rowerzysta musi dostosować się do ruchu pieszych tak żeby nie stwarzać zagrożenia czy wymuszać na pieszych zachowania ustępujące drogi,

        co do jezdni, to zasada wzajemnego poszanowania kierowców jak i rowerzystów powinna być stosowana oraz zasada ograniczonego zaufania, czyli oczekuj nieoczekiwanego

        poza tym, kultura, uśmiech i uprzejmość

        • 8 1

        • Amen!

          :) :)

          • 1 0

        • rowerzystą ?? (1)

          • 3 0

          • :))) ale ubaw i pewnie najważniejsze w tresci ;)

            Komorki nie ogarniam czasem, klawiatura sama podpowiada, pisze szybko, nie mam czasu na analize txt
            Przepraszam jednak jezeli kogos to zaszokowalo
            Pzdr dla normalnych i wyrozumialych

            • 3 3

      • dokladnie

        ja tez jestem z Trojmiasta i obserwuję jak rowerzysci łamią przepisy, sama chodze z 2 dzieci po chodniku i napr\awde boje się o te dzieci akurat nie o samochody a idziemy koło jezdni bo dzieci wiedzą od czego jest ulica a od czego chodnik tyle o wlasnie ten chodnik bo co rusz smigaja rowerzysci, nei wiem naprawde gdzie mamy chodzic aby przejsc spokojnie i bezpiecznie chyba po trawniku jedynie. Niestety przepisy sa takie ze rowerzysci jesli nie ma drogi rowerowej powinni poruszac się po jezdni, jesli sa oznaczeni,mają kask,ochraniacze oraz znają przepisy ruchu drogowego to sa bezpieczni a te przepisy sa wlasnie po to by piesi bezpiecznie poruszali się po chodniku, mozna sobie wyobrazic kto bardziej ucierpi po zderzeniu- dziecko czy rower? niestety zasada jest taka ze kto teoretycznie moze wyrzadzic krzywde słabszemu podczas zderzenia-powinien zachowac ogromną ostrożnosc a w praktyce jest tak ze to przykladowo matka z dziećmi drży o ich bezpieczenstwo na chodniku choc w teorii ma prawo bezpiecznie się tam poruszać. Wczesniej kiedy sama byłam rowerzystką zawsze jezdziłam po jezdni, nie wyobrazam sobie ścigac się między dziećmi.

        • 1 0

      • dzwonić po to aby wystraszyć psa który w nastepstwie rzuci sie na dzwoniącego agresora

        • 0 0

    • najbardziej roszczeniowa jest niestety grupa kierowców (1)

      od zawsze miasta są projektowane pod samochody. Tysiące wolnych miejsc parkingowych, 4-pasmowe drogi wiecznie zakorkowane, chodniki zastawione, trawniki rozjechane.

      Nie tędy droga!

      Jak zaczyna się dostrzegać innych użytkowników dróg to nagle nazywa się ich "roszczeniową grupą". Oni domagają się TYLKO równych praw.

      • 4 3

      • nie tędy droga

        myślę że większość z nas była gdzieś zagranicą i zwróćcie uwagę że jedynie w Polsce, chyba jeszcze w państwach post sowieckich oraz Rosji, samochody parkują na chodniku...
        u nas korzenie ma to w stanie wojennym, gdzie właśnie wtedy podjęto decyzje że wszystkie samochody mają być zaparkowane na chodnikach ułatwiając ewentualny przejazd czołgom, transporterom opancerzonym i przemarszu wojska,
        stan wojenny minął, a parkowanie zostało
        w całej Europie Zach, parkuje się samochody na ulicy, często zabierając jeden z pasów drogi, ale ilość dróg oraz organizacja ruchu są tak przygotowane że nie jest to problemem dla kierowców
        u nas ze względów finansowych oraz odkładaniu przez kolejne władze decyzji o rozbudowie dróg, wygodnym jest ten stan rzeczy, niestety przy coraz większej ilości samochodów, aktywności rowerowej powoduje że dochodzi właśnie do takich konfliktów
        oczywiście z chamstwem należy walczyć, nieważne czy to ze strony kierowcy, rowerzysty czy pieszego, ale bądźmy też wyrozumiali
        nie dzielmy się na pieszych, rowerzystów i kierowców, ale ewentualnie na normalnych których miejmy nadziej że jest większość i na oszołomów, którzy znajdą się w każdej z grup

        pzdr

        • 2 0

  • (2)

    Ok. Niech jezdza chodnikiem. Wole nawet gdy to robia ale niech nie terroryzuja pieszych odreagowujac jakies swoje frustracje. Ja jadac chodnikiem wstydze sie wrecz przegonic pieszego i czekam, az np przejdzie w wezszym miejscu, jak trzeba sama schodze z roweru etc. Czesto mowie przepraszam by dac znac ze jestem np z tylu - i jak mowie dziekuje za przepuszczenie to widze wrecz sakoczenie w oczach ludzi. I sama do bialej goraczki doprowadza mnie dzwonienie na pieszych na chodniku (i tak wtedyy nikomu na rowerze nie usuwam sie nawet na centymentr bo to ja jestem na swoim miejscu a nie on - wystarczy kultury troche), manifestacyjne przejezdzanie na styk obok pieszego lub "przypadkowe" tracanie kierownica by zaznaczyc, kto jestt silniejszy i bys oby nastepnym razem nie zapomnial, ze rower moze cie uderzyc. Rowerzysta na chodniku zachowuje sie jak wypuszczony z jakiejs dziczy.

    • 44 1

    • Jak ktoś dzwoni to nie od razu, żeby mu ustąpić (1)

      może tylko ostrzega, żeby nie zaskoczyć. Niepotrzebnie się spinasz.

      • 6 3

      • dzwonienie jest najgorsze

        Bo wytraca pieszego z rownowagi i moze zrobic manewr akurat pod kola roweru

        • 4 2

  • tak (1)

    Zgodnie z przepisami jeśli nie ma ścieżki rowerzyści powinni jechać po ulicy a nie po chodniku. Czy wtedy byliby zmorą kierowców?

    • 17 3

    • 1. zgodnie z przepisami wyprzedza się zachowując metr odstępu
      2.zgodnie z przepisami pierwszeństwo na przejazdach rowerowych i drogach rowerowych ma rowerzysta
      3. Zgodnie z przepisami zakazuje się zatrzymywania na przejeździe rowerowym (blokowania go )
      ......

      Tyle przepisy, jak jest każdy wie ..........

      • 6 0

  • frustrat z Borkowa z Czterech Pór Roku, który stoi w korku na Przebiśniegowej, Niepołomnickiej, Podmiejskiej I Małomiejskiej.
    I robi objazd Traktu przez ulicę Brzegi.
    I żal mu ... ściska że są szybsi w dojeździe do centrum Gdańska.

    • 22 6

  • (4)

    A jam serdecznie dość rowerzystów na chodnikach. Mam trójkę małych dzieci i czasami wyjście na spacer to prawdziwy maraton. Dzieci wiedzą że po chodniku mogą poruszać sie samodzielnie w obrębie chodnika, najlepiej po prawej, aby nie utrudniać ruchu pieszych z drugiej strony, ale co jakiś czas trafia się WARIAT na rowerze, który wymija tłum raz z prawej raz z lewej i to wszystko jeszcze z niezłą prędkością... Oszaleć można z ich pseudo kulturą na drodze!

    • 20 16

    • (2)

      A z punktu widzenia rowerzysty dzieciaki spacerujące z rodzicami wbiegają na drogi dla rowerów i co?

      • 2 3

      • i pstro (1)

        Zawsze musisz uwazac na dzieci niezaleznie od przepisow i praw, to podstawowa zasada uczciwych ludzi

        • 2 1

        • Trzymaj swoje małe g*wno na smyczy

          • 0 1

    • na spacer to na wies

      z bachorami do domu , w miescie chodniki sa dla wszystkich a nie jest to plac zapaw ani spacerniak dla bachorow

      • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dołącz do nas