Zobacz także (100)

Tak kierowcy "widzą" rowerzystów

18 grudnia 2017

Lampa z przodu, dodatkowa migająca z przodu, odblaski z przodu i z tyłu, lampa migająca z tyłu. Odblaskowa kurtka, odblaskowy plecak, odblaski na pedałach - za mało? Kochani kierowcy, ja wiem, że już prawie zima, ale nadal możecie spodziewać się rowerzystów :)

Opinie (356) ponad 20 zablokowanych

  • I to z lewej strony. Same Sieroty nie żadni kierowcy (47)

    • 68 31

    • Pokażcie mi przepis, (41)

      który każe ustąpić pierwszeństwa rowerzyście, gdy ten dopiero zbliża się do skrzyżowania. Samochód ma takie samo prawo tam przejechać jak rower - oczywiście uprzejmość nakazuje, aby zostawić miejsce dla rowerzysty ale wiele skrzyżowań jest tak zrobionych, że nie da się tego zrobić. Identycznie jest z widocznością - nie masz szans zobaczyć roweru odpowiednio wcześnie choćbyś się napiął jak powstaniec warszawski.

      • 36 27

      • (17)

        Rozporządzenie Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych

        § 47. Przejście dla pieszych
        1.
        Znak D-6 "przejście dla pieszych" oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi.
        2.
        Znak D-6a "przejazd dla rowerzystów" oznacza miejsce przeznaczone do przejeżdżania rowerzystów w poprzek drogi.
        3.
        Znak D-6b "przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów" oznacza występujące obok siebie miejsca, o których mowa w ust. 1 i 2.
        4.
        Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających.

        • 22 9

        • Tyle, że te auta były na przejściu zanim znajdował się na nim/wjeżdżał na nie rowerzysta. (16)

          • 19 14

          • (11)

            Przeczytaj jeszcze raz ustęp 4

            • 8 12

            • (10)

              Zmniejszyć prędkość,a nie ustąpić.Czegoś nie rozumiesz?

              • 11 7

              • (9)

                Zmniejszyć prędkość aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub WJEZDŻAJĄCYCH. Natomiast art. 27 ust. 1 PoRD daje rowerzyście pierwszeństwo na przejeździe.

                • 7 7

              • zgadza sie (5)

                art 27 ust 1 mowi ze pierwszenstwo ma rowerzysta znajdujacy sie NA PRZEJEZDZIE rowerzysta ktory jest przed przejazdem juz tego pierwszenstwa nie ma

                • 9 0

              • Nie. Art. 27. ust. 1. mówi, ze kierujący pojazdem ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa rowerzyście znajdującemu się na przejeździe. Bo ewentualne miejsce kolizji jest właśnie na przejeździe. Dodaj do tego obowiązek dla kierowcy płynący ze znaku D-6a lub D-6b. Zwróć uwagę na słowa "lub wjeżdżający".

                Może inaczej. Załóżmy że dochodzi do kolizji samochodu z rowerem na przejeździe rowerowym. Kto komu nie ustąpił pierwszeństwa? Jaki przepis złamał kierowca samochodu, a jaki rowerzysta?

                • 2 2

              • (3)

                Pierwszeństwo ma również jadący drogą oznaczoną znakiem D-1 - droga z pierwszeństwem, a składową drogi jest również droga dla rowerów.
                Ergo - rowerzysta jadący drogą z pierwszeństwem po jej części przeznaczonej do ruchu rowerów ma pierwszeństwo również przed przejazdem.

                • 0 2

              • (2)

                Nie tłumaczyłbym tego w ten sposób, bo wówczas co z przejazdem przy skrzyżowaniu dróg równorzędnych?

                • 1 2

              • (1)

                A są takowe (skrzyżowania równorzędne z przejazdami rowerowymi)??

                • 1 0

              • Nie wiem, ale mogą być. Poza tym w żadnym znanym mi przepisie ustawodawca nie uzależnia pierwszeństwa rowerzysty na przejeździe od znaków, których rowerzysta może w ogóle nie widzieć (np jadąc dwukierunkową DDR zlokalizowaną po którejś stronie dwujezdniowej drogi)

                • 0 1

              • I to jest masakra (2)

                Kierowca musi podjechać do krawędzi jezdni by zobaczyć ruch. Nie spodziewa się że z chodnika będzie walił na łeb rowerzysta 40 km/h . Ścieżki powinny być z jezdni wtedy nie ma problemu. Kierowca podjeżdża do jezdni i ogarnia wzrokiem samochody i ścieżkę rowerową. Rozwiązanie które jest teraz to pewne wypadki. Tu nie jest winny kierowca tylko pomysłodawca ścieżki

                • 8 2

              • 40 km/h widac ze pojecia nie masz o czym bredzisz

                • 1 2

              • serio?

                Przecież on nawet nie mógłby dojechać do krawedzi by zobaczyć bo tam stało inne auto. Po prostu wjechał sobie na przejście dla pieszych i rowerówke. Ja nie rozumiem kto dał prawko tym, którzy sie tu spierają o przepis. To typowi pieniacze co nie potrafią wziąć odpowiedzialności i przyznać sie do błedu i spierają się o słowa. Prawda jest taka, że jakby była kolizja to kierowca np białego volvo byłby winny jak nic o ile oczywiście by nie uciekł. Bo przecież takich sytuacji w trójmieście było już na pęczki. Ignoranci i egoiści bez wyobraźni.

                • 2 2

          • Na przejściu nie na przejeździe? rozróżniasz przejście dla pieszych od przejazdu dla rowerówtak w ogóle?

            blokowanie przejazdu też jest zabronione.

            • 7 3

          • (2)

            znajomy miał kiedyś taki przypadek że był na przejdzie i rowerzysta dostał mandat od policji bo to samochód był pierwszy na skrzyżowaniu

            • 2 1

            • Mógł mandatu nie przyjmować i dochodzić swoich praw w sądzie. Tak swoją drogą przejazd dla rowerzystów nie stanowi skrzyżowania.

              • 1 2

            • zależy czy stoi czy podjeżdża. jeżeli dojeżdża to musi ustąpić rowerzyście. natomiast jak już stoi na przejeździe to nie może wymusić. (nieporuszający się pojazd nie może wymusić pierwszeństwa).

              poza tym coś chyba zmyślasz. Bo raz piszesz o przejeździe potem o skrzyżowaniu...

              • 1 1

      • burak!!! (4)

        bo burak jestes!!! kierowca nie ma prawa stawac na pasach dla pieszych tak samo jak na sciezce rowerowej, wystrczy stanac metr dalej !!!

        • 15 14

        • (2)

          nie w Polsce, tu można nawet stanąć na przejściu i czekać na zmianę świateł.

          • 0 9

          • (1)

            dodam, że ciągle widzę takie akcje na oczach policji i niczym to nie grozi

            • 4 1

            • O czym to świadczy?

              Ano o tym, że piszący tu rowerzyści nie mają racji, ale myślą (a przynajmniej im się wydaje, że myślą) że znają przepisy lepiej niż policja.

              • 0 0

        • i się mylisz w tym przypadku jest to traktowane jako skrzyżowanie

          • 0 0

      • (9)

        Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest
        obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi
        znajdującemu się na przejeździe.

        • 11 4

        • (1)

          Art 27.3 Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez drogę dla rowerów poza jezdnią, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa rowerowi.

          • 2 5

          • Tyle że tutaj raczej mowa o jezdni

            • 4 1

        • i dlatego wjeżdżam i staję przez samochodem... (6)

          Mina kierowcy, który sie cofa, bezcenna...

          • 2 8

          • Trafił byś na mnie dostałby w ryj ! (1)

            • 3 0

            • Ohoho

              Ura bura szef podwóra.

              • 1 1

          • Twoja bedzie cenniejsza (3)

            Jak bedziesz prowokowal i hirurg wyceni ci twarz po naprawie

            • 3 0

            • Idź i pobij Zone i napój się piwa.

              • 1 2

            • A Ty sprawdź ceny słowników ortograficznych. (1)

              • 1 0

              • Kierowniku za 5 groszy

                • 0 0

      • Hej Ziom (3)

        Jedyne w czym się z tobą można zgodzić to że wiele skrzyżowań jest tak zrobionych, że nie da się zupełnie bezkolizyjnie włączyć do ruchu nie wymuszając pierwszeństwa.

        Dlatego w interesie zarówno kierowców jak i rowerzystów jest tworzenie prawdziwej infrastruktury rowerowej (czyli pasów rowerowych w jezdni) a nie jej karykatury w postaci wydzielania części chodnika.
        Lobbuj za tym jako kierowca we wspólnym interesie.

        • 2 2

        • Tak dla ścisłości to skręt na skrzyżowaniu nie jest włączaniem się do ruchu. Ale ideę pasów rowerowych na jezdni w pełni popieram. To dla wszystkich lepsze rozwiązanie.

          • 3 0

        • tworzenie pasów rowerowych na jezdni (1)

          często skutkuje traktowaniem ich jako dodatkowych miejsc do parkowania samochodów, których podobno w mieście ciągle "brakuje".

          Na ulicach o dużym natężeniu ruchu i dużych prędkościach pasy rowerowe nie zapewniają wystarczającego poczucia bezpieczeństwa dla osób nie mających doświadczenia w jeździe szosowej (np. dzieci w wieku lat 11, które mają w Polsce obowiązek korzystania z dróg dla rowerów).

          Na ulicach o dużych prędkościach ruchu i dużym natężeniu warto jednak budować drogi rowerowe oddzielone od jezdni choćby krawężnikiem - tak jak jest to stosowane w Kopenhadze.

          • 2 2

          • Póki co Wita Stwosza, Rajska oraz Jana Pawła są wolne od parkowania na pasach rowerowych.
            Co do dzieci i osób bojaźliwych powinny mieć możliwość legalnego korzystania z chodnika ale z pełnym pierwszeństwem pieszych.
            Odseparowane drogi rowerowe tylko przy ciągach ruchliwych i z dopuszczalną prędkością powyżej 50km/h.

            • 2 1

      • (2)

        Niestety taka jest prawda - na wielu skrzyżowaniach kierowca nie ma szans bezpiecznie włączyć się do ruchu, jeśli nie wjedzie na przejście i ścieżkę. Z miejsca przed przejściem często jest całkowity brak widoczności (choćby na jednym z miejsc pokazanych na filmie - gdzie jest zakręt i często dodatkowo widoczność blokują parkujące samochody). Drodzy rowerzyści, trochę uprzejmości i zrozumienia.

        • 5 3

        • Mam pełne zrozumienie jeżeli kierowca od dłuższej chwili stoi i czeka na możliwość włączenia się do ruchu czy przejazdu przez skrzyżowanie a ja dopiero zbliżam się do przejazdu. Omijam samochód i nie ma problemu.

          Problem jest gdy tak jak na filmie kierowcy nie ustępują pierwszeństwa wjeżdżając na pałę stwarzając realne zagrożenie. Dla takich zachowań nie ma ani uprzejmości ani zrozumienia.

          • 3 1

        • może należałoby zaapelować do kierowców: nie parkujcie gdzie popadnie, szczególnie tam gdzie ogranicza to widoczność kierowcom prowadzącym pojazdy.

          • 2 1

      • baranie przepis jest bardzo jasny i wyraźny palancie rowerzysta który jedzie wzdłuż drogi z pierwszeństwem ma takie samo pierwszeństwo jakby jechal jezdnią w innym wypadku palancie nie mają sensu drogi rowerowe

        • 2 4

    • Ja pier..le co za roszczeniowy narod! (4)

      Nawsadza lampek na rowerek zalozy rajtuzy dojezdza do przejazdu dla rowerow i nie moze przepuscic/ umozliwic stojacemu juz autu wlaczenie sie do ruchu!
      Co innego gdyby kierowca wymusil na kolarzu ...
      Ale widac wszyscy ped**arze kupuja kamerki na berety rajtuzy na zad i jezdza w poszukiwaniu afery na skrzyzowaniu.
      Swiry kopia samochody wala piesciami po dachach ....
      A nadmienie ze w czasie takiej sloty jesienna pora ciezko zaowazyc pedzacego ped**arza ...wiec fajnym jest jednak to ze w koncowym rozrachunku auto wygrywa a ped**arze jesli nie nabiora respektu i zrezygnuja ze swojej zacietosci beda konczyc w szpitalach i w pudlach z uchwytami....wiecej rozwagi i mniej zlosliwosci...

      • 2 6

      • Oj oj oj

        Puszkarz się oburzył.

        • 0 1

      • (2)

        Panie kierowniku, radzę jednak zapoznać się z przepisami zanim pan zacznie kierować. Np poczytać co to jest włączanie się do ruchu.

        Natomiast co do tego kto kończy w szpitalu czy trumnie i respekcie... Zawsze takie gadanie o "respekcie" kojarzy mi się z zakompleksionymi sebixami którzy chcą dopakować, aby inni czuli do nich "respekt". Bo w ich świecie jak ktoś się ich nie boi oznacza, że ich nie szanuje.

        No a przenosząc te standardy na zachowanie na drodze, wyjdzie nam, że zasadniczo to tir na nikogo nie musi uważać, bo wszyscy mają uważać na tiry, no bo "fajne jest jednak to, że w końcowym rozrachunku tir wygrywa a kierowcy osobówek jeśli nie nabiorą respektu i zrezygnują ze swojej zaciętości będą kończyć w szpitalach i pudłach z uchwytami".

        Jesteśmy podobno cywilizowanym krajem, a w cywilizowanych krajach kwestie pierwszeństwa regulują przepisy, a nie prawo silniejszego. Twoja wypowiedź tak jakoś bardzo zapachniała wschodnimi standardami...

        • 1 2

        • Nie wiem DArku z lechii i przeciwniku (1)

          Gdynskiego lotniska..ile jezdzisz za" kółkiem " ale wyobraz sobie ze ja np czuje respekt przed kaxda ciezarowka, czy to autostrada czy miasto..naczepa czesto " zachodzi" jest wiekszy ciezszy no i ladunek moze sie poluzowc.Kierowcy takich truckow maja w mistach ciezko tak jak i kierowcy autobusow...normalny kierowca auta osobowego czesto im pomaga mimo przepisow ....ot tak.Nie bo wiekszy moze wiecej..tak wypada.A tokiem twojego myslenia i wielu kolarzy wszyscy maja spie***ac bo jedzie Wigry 3! Wam jest latwiej sie przecisnac i zatrzymać rower .
          Czesto balansuje taki rajtuzowiec na ostatniej przerzutce ciagiem rowerowo pieszym pedzac na zlamanie karku.malo was debili takich jest? Jestes najbardziej zfrustrowanymi i roszczeniowymi uzytkownikami drog i sciezek...taka prawda

          • 1 0

          • Nie chodzi o kwestię uprzejmości i pomagania. To jest zawsze mile widziane. I staram się być uprzejmym uczestnikiem ruchu w stosunku do wszelkich innych uczestników, niezależnie czym się poruszają.

            Ale tu chodzi o kwestię pierwszeństwa i ciążących obowiązków. To że ktoś jedzie wigry 3 nie odbiera mu żadnych praw jakie wynikają z przepisów ruchu drogowego. Tak samo jak X6 nie ma przewagi praw nad Matizem.

            No i nie jest prawdą to że rower z definicji łatwiej zatrzymać. Rower ma mniejszą powierzchnię opon i hamulców.

            Co do "ostatniej przerzutki" - zazwyczaj rower ma dwie przerzutki: przednią i tylną. To trochę tak jak skrzynia biegów - jak wrzucasz 4-kę to jedziesz na czwartym biegu, a nie czwartej skrzyni biegów.

            • 1 1

  • (6)

    Za prl był spokój z tymi "kolarzystami"teraz wszędzie się panosza i wszystko im wolno.pieszym tez pozabierali chodniki swoimi ścieżkami.

    • 123 75

    • ...ale debo z ciebie. Trzeba bylo zostac w tym PRLu, mentalnie pasujecie do siebie

      • 20 25

    • Był spokój bo samochodów było może 10% tego co teraz jest (2)

      Więc i na rowery na ulicach było miejsce. A teraz na nich nie ma miejsca nigdzie.

      • 10 3

      • teraz ich miejsce jest nadal na jezdni, jeśli stosuje się strefy Tempo 30 (1)

        i działa się na rzecz redukcji skali ruchu samochodów - tak jak na Stągiewnej w Gdańsku.

        Trzeba odzyskiwać miasto dla ludzi, ulica po ulicy.

        • 2 5

        • stagiewna to deptak. srednio nadajacy sie do roweru

          • 1 1

    • Za PRLu to ciebie gimbusie na swiecie niebyło !Za PRLu było wiecej rowerzystów niz jest obecnie (1)

      Tylko ze wtedy auta były na kartki i było milion razy mniej aut.Wiecej rowerów niz aut.

      • 7 4

      • teraz nadal jest więcej rowerów niż aut.

        szkoda tylko, że duża część tych rowerów stoi po balkonach i piwnicach, w ruchu nadal niewiele.

        Brak parkingów rowerowych na osiedlach utrudnia korzystanie z nich.

        • 3 2

  • mandat dla rowerzystów !!! (20)

    W Skandynawii jest mandat dla rowerzysty który przejedzie na pasach, powinien zsiąść z roweru przed każdym przejściem i go przeprowadzić na drugą stronę !!!

    • 116 86

    • hahahahha (8)

      A masz prawo jazdy? Bo nie widzę tu przejazdu po żadnym przejściu...

      • 11 16

      • PORD - JANUSZU DRÓG (6)

        Za to Ty chyba nie masz prawa jazdy. Na każdej zademonstrowanej sytuacji rowerzysta jechał prawidłowo. Są wyznaczone ścieżki na jezdni, więc ma prawo przejechać, co innego gdyby było samo przejście bez ścieżki rowerowej to musiałby przeprowadzić. Ale jeśli nie byłoby ścieżki to i tak nie mógłby jechać na rowerze po chodniku tylko po ulicy :D

        Kierowcy tych osobówek to totaln amatorka :D

        • 25 3

        • A widzisz tam znak D6a albo D6b? (4)

          • 3 8

          • (1)

            Art. 49. 1. Zabrania się zatrzymania pojazdu:
            2) na przejściu dla pieszych, na przejeździe dla rowerzystów oraz w odległości
            mniejszej niż 10 m przed tym przejściem lub przejazdem; na drodze
            dwukierunkowej o dwóch pasach ruchu zakaz ten obowiązuje także za tym
            przejściem lub przejazdem;

            • 8 4

            • Zdefiniuj zatrzymanie się, bo nawet drogówka nie jest w stanie.

              Bo to o czym piszesz dyskwalifikowałoby zatrzymanie się na czerwonym świetle w odległości mniejszej niż 10m od przejścia dla pieszych.

              • 5 4

          • są na bank

            • 1 2

          • widoczne znaki poziome są wystarczające

            i też obowiązują, nawet gdy nie widać pionowych.

            • 1 1

        • Ale on nie napisał, że nie widzisz przejazdu dla rowerzystów, tylko nie widzi aby rowerzysta przejeżdżał po przejściu (bo ten był na przejeździe)

          • 4 0

      • To czerwone namalowane na asfalcie to droga rowerowa, łosiu. Czerwona aby łatwiej zauważyć i zachować ostrożność.

        • 10 3

    • uciesze cie .W Polsce też tak jest :)

      • 2 2

    • kompletne bzdury dzieciaku opowiadasz, ale jaki masz w tym cel?

      • 3 2

    • A wiesz co to jest przejazd dla rowerzystów?

      • 9 3

    • ty idioto to skandynawie co najwyzej na mapie widziałes (2)

      • 8 1

      • ale widział Szwedzki samochód (1)

        • 1 2

        • i szwedzki stuł

          • 0 1

    • Na pasach dla pieszych i owszem ale nie na ścieżce rowerowej

      • 2 0

    • W Polsce też jest mandat a jak strąbisz rowerzystę przejeżdżającego przez przejście to wielkie halo a w/g prawa im tego nie wolno robić.

      • 0 4

    • To może wyjedź to Skandynawii jak Ci to przeszkadza...

      • 1 1

    • Uwaga prowokacja

      Pochodzę z Norwegi i ten facet nie mówi prawdy. Rowerzyście wolno przejechać po pasach w Norwegii.

      • 1 2

    • mandat za brak mózgu

      rowerzysta był na scierzce rowerowej, nie musi schodzić z roweru

      • 1 0

  • Za takie zachowanie jest 350zł 6pkt karnych. (9)

    Nie słyszałem żeby jakikolwiek kierowca został za taki numer ukarany.
    Jak by nie patrzeć do spore naruszenie przepisów.

    • 47 39

    • bo u nas są źle wytyczone ścieżki (w miejscach kolizyjnych) (5)

      Jak wyobrażasz sobie wyjazd z tych dróg (o ile nie ma tam sygnalizacji świetlnej) bez dojazdu możliwie blisko do ulicy poprzecznej? Zero widoczności! Ścieżki powinny być "cofnięte" na tyle, żeby jeden samochód mógł - po upewnieniu się kierowcy, że ścieżka jest pusta - dojechać swobodnie do samego skrzyżowania i mieć wtedy ścieżkę za sobą.

      • 29 8

      • Są takie miejsca. Wtedy drugi samochód zastawia ścieżkę...

        • 8 7

      • bzdura. I co to ma niby do rzeczy?

        W pierwszym przypadku masz cofnięty przejazd i co?
        Złej baletnicy przeszkadza....

        • 9 6

      • Nie ośmieszaj się (1)

        Akurat w tych miejscach widoczność jest bardzo dobra. Kierowcy po prostu w chamski sposób wymuszają pierwszeństwo narażając zdrowie i życie innych ludzi. Za wjeżdżanie samochodem na przejazd rowerowy metr przed rowerzystą powinna być utrata prawa jazdy.

        • 1 4

        • Musisz poszukać dobrego doktora dla siebie......

          j.w.

          • 1 1

      • no to masz takie coś koło GB w Gdańsku sytuacja nr 1 pierwsze auto stoi ładnie za przejazdem i sobie czeka aż droga się zwolni drugie wjeżdża sobie na przejazd i blokuje go bo idiota nim kierujący nie widzi czerwonej jaskrawej farby jaką jest wymalowany przejazd.Znaków też pewnie nie widzi

        • 1 1

    • (2)

      Kiedyś podobny manewr ze strony kierowcy spotkał mnie na oczach patrolu policji.
      Policjant widząc sytuację i mój wzrok w jego kierunku tylko pokiwał głową (że niby dezaprobuje) i odjechał.
      Tak w tym kraju wygląda bezkarność za kierownicą samochodu.

      • 6 10

      • Policja widać w pełni aprobuje wykroczenia w takich sytuacjach.

        I nie chodzi tu o jakieś przejazdy po przejściu wśród pieszych, a o poważne zagrożenie. Tymczasem...

        • 2 3

      • to jeszcze nic - mi tak 2 lata temu radiowóz drogę zajechał.
        Jedyny plus to że jak się popukałem w czoło to chociaż gestem przeprosił.

        • 4 0

  • (2)

    kolarze pakują się wszędzie,potrącajac ludzi wsiadających do autobusu przejeżdzając przed przystankiem autobusowym nie patrząc na ludzi wysiadających i wsiadających.Jada jak wariaci taranujac wszystko na chodnikach-ma kola to na jezdnie!

    • 70 51

    • No i zarobiłeś już minusiki od terrowerzystów :-)

      Zapraszam obcisłogacich w okolice dworca głównego/krewetki/galerii bandyckiej/przystanku Hucisko... tylko działajcie w konspiracji i zamieńcie te obcisłe pantalony i ubierzcie się jak normalny pieszy. Zobaczycie ile kultury można się nauczyć od waszego terrowerystycznego kółka wzajemnej adoracji, zresztą widzicie tę kulturę nawet na drogach rowerowych. Jak to jest, że rowerzyści szukają problemu wszędzie? Rower vs auto, rower vs pieszy, rower vs inny rower!, rower vs riksza, rower vs rolki, rower vs psy na smyczy i bez, rower vs matki z wózkiem, rower vs ... to ten smar do łańcucha wam mózgi wyżera, czy pantalony uciskają nerw łączący dudę z głową i szare komórki umierają?

      • 15 6

    • Albo ulica Kołobrzeska odcinek od Przystanku SKM do skrzyżowania z Grunwaldzką (tam gdzie bank Millennium) - często wysypuje się tam cała gromada pieszych a szaleni rowerzyści albo rozjeżdżają ludzi nie bacząc na nic albo gnają trawnikiem (jest już tam wyżłobiona ładna ścieżka przez kolarzy!). Szanowni rowerzyści, rozumiem że dla Was piesi to tylko zbędne plugastwo ale czy ci biedni piesi mają frunąć?...

      • 4 2

  • kolarz-"swięty"

    Schodzimy na psy.(my piesi i kierowcy)!

    • 56 24

  • rower (7)

    OC dla nich! robią wypadki i 0 odpowiedzialności,nie mówiąc o numerach rejestracyjnych jak w motocyklach,w końcu to jednoślady.

    • 85 35

    • (3)

      przywołaj chociaż jeden wypadek w trójmieście z ostatnich lat.

      • 13 8

      • Wypadek nie, ale były przypadki gdzie rowerzysta wjechał w samochód na przejściu dla PIESZYCH i zwiał.

        • 11 4

      • ... (1)

        W zeszłym roku rowerzysta wpadł w dwie kobiety idące chodnikiem przy Akademii Medycznej, po czym się pozbierał i uciekł nie udzielając pomocy. W wyniku tego zderzenia jedna z kobiet miała wybity bark, druga (starsza pani) połamaną miednicę. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności starsza pani jest matką komendanta policji i uciekiniera znaleźli dzięki miejskiemu monitoringowi, właśnie sie toczy sprawa w sądzie z powództwa cywilnego i chłoptaś zostanie lżejszy o kilkanaście tysięcy złotych :-)

        • 9 3

        • źródło jakieś? jeden przypadek na ile lat? z winy kierowców zostaje rannych ponad 40tys osób i ponad 3 tys ginie.

          • 6 6

    • Co do OC to jestem nawet skłonny przystać. Sam wykupuję dobrowolnie. Ale z rejestracją to technicznie i organizacyjnie ciężkie do wykonania

      • 7 2

    • Jak w Holandii!

      • 1 0

    • Wlasnie widac na tym filmie. Rowerzysta w kazdym przypadku mogl zostac kaleka.

      • 2 4

  • Rowerzysta złamał za kazdym razem przepisy ruchu drogowego. (13)

    Mianowicie. W przedstawionych przypadkach nie było sygnalizacji świetlnej dającej przywilej pierwszeństwa przed samochodem. W każdym z tych przypadków rowerzysta powinien zwolnic i z uwagą rozejrzeć się niczym pieszy czy nic nie jedzie. Prawidłowych zachowań uczą już w przedszkolu. Rowerzysta zapomniał w jaki sposób powinien sie poruszac po ścieżce rowerowej, która w myśl przepisów traktowana jest jak chodnik dla pieszych.

    • 92 58

    • slaba prowokacja. nikt sie nie nabierze

      • 27 13

    • O, kolega widzę po 30 latach dopiero się z hibernacji obudził. PRL się skończył, kartek na paliwo już nie ma, a i przepisy się trochę pozmieniały.

      • 22 7

    • Jak auto wyjeźdża z podporządkowanej ma obowiązek ustąpić pierwszenstwa
      nie potrzeba sygnalizacji

      • 25 2

    • (5)

      W myśl jakich przepisów przepraszam? Może je kolega poda?

      Co więcej sygnalizacja świetlna nie daje pierwszeństwa rowerzyście. Znak D-6a lub D-6b to robi oraz art. 27. ust. 1. PoRD

      • 8 5

      • to błysnąłeś... (4)

        a dlaczego sygnalizacja nie daje pierwszeństwa rowerzyście? Proszę o rozwinięcie twierdzenia.

        • 3 1

        • (3)

          Źle to ująłem - chodzi o to, że rowerzysta ma pierwszeństwo na przejeździe niezależnie od tego czy sygnalizacja świetlna jest czy nie. No i nie wiem czy sygnalizację świetlną można w ogóle postrzegać przez pryzmat pierwszeństwa. No bo co, jak masz czerwone to masz stać, nawet jak nikogo nie ma. Gdyby to była kwestia ustąpienia pierwszeństwa to w takiej sytuacji mógłbyś legalnie jechać.

          • 0 3

          • Gadasz bzdury jak mało który.. (2)

            Zarówno pieszy jak i rowerzysta ma pierwszeństwo tylko wtedy, gdy już znajduje się na przejściu/przejeździe, bądź na nie wchodzi/wjeżdża, z tym zastrzeżeniem że wejście/wjazd bezpośrednio przed nadjeżdżające auto jest wtargnięciem. Na powyższych filmikach rowerzysta ani nie znajdował się na przejeździe, ani na nie nie wjeżdżał w momencie gdy wjeżdżało tam auto. W najlepszym przypadku miał minimum 20m do przejazdu na którym auto się zatrzymało, więc o pierwszeństwie nie może być mowy. Z drugiej strony, pretensje powinniście kierować do planistów którzy te przejazdy zorganizowali w miejscach z ograniczoną widocznością, bo kierowcy MUSZĄ wjechać na przejście/przejazd żeby cokolwiek zobaczyć ze swojej lewej strony i mówię tu zarówno o pieszych, rowerzystach jak i autach na drodze z pierwszeństwem przejazdu. Gdyby rowerzysta nadjeżdżał z prawej strony, to moglibyśmy mówić o tym, że kierowca nie widział, ale w lewo on musi spojrzeć chcąc się włączyć do ruchu.

            • 2 2

            • Podaj mi przepis, który zabrania rowerzyście wjechania (na jezdnię) przed nadjeżdżający pojazd... Nie ma takiego przepisu. Nie ma żadnego wtargnięcia na przejazd. Nie wymyślaj sobie przepisów które nie istnieją. Bo to jest właśnie przyczyna wielu zdarzeń drogowych - ludzie nie znają przepisów tylko swoje wyobrażenie o przepisach.

              A tak dla ścisłości, bo często jest to przyczyną nieporozumień - nie ma przepisu który by zabraniał pieszemu wejście przed jadący pojazd. Jest przepis który zabrania pieszemu wejść NA JEZDNIĘ przed nadjeżdżający pojazd. Różnica o tyle znacząca że w niektórych przypadkach nie można mówić o jezdni (np zjazd do przydrożnego obiektu czy strefa zamieszkania)

              • 2 2

            • Poczytaj jeszcze czym jest włączanie się do ruchu (art. 17. PoRD). Gdyby kierowca faktycznie włączał się do ruchu to musiałby ustąpić pierwszeństwa absolutnie wszystkim.

              • 2 2

    • 30 lat się uchowałeś z takim podejściem... nieźle.

      • 4 3

    • Lemingi za agonią mózgu po zatruciu spalinami potrafią róznie prowokacje pisac:)

      • 3 4

    • Nie chrzań

      • 0 1

    • Tzn powinien stanac i przeprowadzic rower?

      • 0 0

  • Debilne Społeczeństwo (21)

    Sorry ale jak to czytam to jest mi przykro, że niektórzy tak traktują rowerzystów. Proszę popatrzeć na kraje UE jaka tam jest kultura względem cyklistów. Oni rozładowują korki i oszczędzają środowisko. Jak tu czytam wpisy to mam wrażenie, że sporo tu swołoczy.

    • 55 64

    • (3)

      To nie tylko wrażenie. Niestety.

      • 12 4

      • Jeżdziłem kolarzówką przez 3 tygodnie po Niemczech i prawie 2 po Francji w tym sezonie. (2)

        potwierdzam, że nie jest to wrażenie, tu jest prawie sama swołocz i kompletnie nieempatyczne bydło.
        Tylko tu kierowca najeżdża na ciebie z tyłu nie zachowując przepisowej odległości. W Niemczech za coś takiego nawet utrata prawka.
        Wyprzedzanie w Polsce to manewr wykonywany bez wzgl. na to, czy przed rowerem jest wystarczająco dużo miejsca i kończy się to jazdą obok rowerzysty w odległości np. 20-30cm. W cywilizacji za to jest utrata prawka na 100%, a tu policja się przygląda i czeka na potrącenie. Widać jest pełne zrozumienie i przyzwolenie.
        Zajeżdżanie drogi w PL jest zwykle złośliwe, lub zaraz po wyprzedzeniu pojazd ładuje się przed rowerzystę i wali po heblach, bo przed nim jedzie inny lub uciekał z przeciwnego, a wyprzedzał dla zasady.
        Polactwo nie potrafi wyprzedzić, bo nie traktuje roweru jak inny pojazd, ale w dużej części to banda ciemniaków, która reaguje agresją na każdą normalną sytuację na drodze.

        • 7 8

        • nie generalizowałbym

          owszem debile się zdarzają, ale mam wrażenie że coraz mniej.

          • 0 1

        • Panie. Powiem tak...
          Pierwsze primo, to w rajchu wszystko udogodnienia reguluje prawo.
          Do drugiej sekundo, to w RFN obywatele respektuja prawo.
          Po trzecie u nas jest wschód, my wielcy wspaniali Słowianie.... A tak naprawdę to tylko mentalne "Janusze " na dorobku ekonomiczno kulturowym.
          Czekam aż w Polsce zmienia się przepisy i będę podobne do zachodnich w sprawie pieszych i rowerzystów. Zmiana taryfikator mandatów i podejścia polskiej policji do tego typu przewinień.

          • 0 1

    • Tam jest też kultura cyklistów względem innych uczestników ruchu.

      Polecam całodzienną wycieczkę po mieście, ale pieszo i najlepiej w sezonie.

      • 10 6

    • (3)

      Tam ogólnie jest kultura na drodze.
      Spróbuj np przejść przez przejście, dla pieszych na drodze rowerowej (np. wzdłuż pasa nadmorskiego), w sezonie.
      Taka kultura że nie mogłem pokonać 2 METRÓW z wózkiem bo żaden cyklista nie potrafił sie zatrzymać.

      • 10 7

      • (2)

        Często tam jeżdżę na rowerze. I praktycznie zawsze pieszych przepuszczam.

        • 2 4

        • DArek (1)

          Widzę, że jesteś zorientowany.
          Jak jest w takim razie z przejściami dla pieszych w poprzek drogi rowerowej (oznaczonej C-13) gdzie jest zebra ale nie ma znaku pionowego D-6.
          Jest przejście czy go nie ma?

          • 3 1

          • Nie ma. Tak samo jak często w strefach zamieszkania można spotkać namalowane pasy chociaż niczego nie wyznaczają i w ogóle w takiej strefie są zbędne. Ale to nie oznacza że nie będzie miło jak pieszego przepuścisz.

            • 0 2

    • Blachosmród (10)

      Przyjacielu, widzę że nienawidzisz ,,blachosmrodów'' (tak jak lobby cyklistów nazywa posiadaczy samochodów) ale proszę Cię - zróbmy eksperyment - wyobraź sobie że wszyscy z tych znienawidzonych ,,blachosmrodów'' przesiadają się na te elokogiczne (niewątpliwe) rowerki....i co? Otóż płacz i zgrzytanie zębów! Mianowcie budżet naszego państwa jest w ogromnej mierze wspierany przez podatki od tych znienawidzonych przez Ciebie ,,blachosmrodów'' - akcyza, ubezpieczenia, autostrady, etc.etc. wiele by wymieniać. Teraz ten cały dochód znika! Tragedia i bankructwo budżetu na horyzoncie- co robi rząd w takim wypadku - opodatkowuje kolarzy. Nie mam pojęcia jak by to wyglądało - może obowiązkowe ,,winiety'' dla rowerzystów, może jakaś karta (płatna), jakiś abonament? Mniejsza z tym - jedno jest pewne - rząd by na pewno taki podatek wprowadził. Tak więc kiedy szanowny cyklisto pognasz następnym razem rowerkiem po DDR to spojrzyj, proszę, z większym szacunkiem na tego znienawidzonego nieekologicznego ,,blachosmroda'' bo to on a nie Ty wspiera swoją krwawicą budżet państwa z którego tak ochoczo korzystamy!

      • 2 2

      • Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz... (9)

        Gdyby cała ta krwawica zamiast na samochody z zachodu i paliwo ze wschodu zostałaby w obiegu w polskiej gospodarce (kwoty rzędu 50-100mld zł rocznie, może nawet więcej) wpływy z podatków pośrednich i dochodowych od tej kasy krążącej w gospodarce zrekompensowałyby ten ubytek z nawiązką.
        Po za tym olbrzymie kwoty z tych wyższych wpływów - wszystkie te miliardy złotych wydawane rokrocznie na budowę i utrzymanie infrastruktury samochodowej można by wydać na coś pożytecznego jak choćby modernizacja transportu zbiorowego czy masowa termomodernizacja budynków prowadząca do dalszych oszczędności i poprawy jakości życia.
        Jak wiele innych kosztów społecznych generuje masowy transport samochodowy aż szkoda strzępić pióra.
        Jedyne co zyskują kierowcy to zaoszczędzony czas (a i to nie zawsze!), wszystkie pozostałe aspekty masowego użytkowania samochodów to koszty zarówno ponoszone osobiście jak i koszty ukryte przerzucane na innych.

        • 3 3

        • (6)

          Nie no chwila, to nie jest tak, że jak kupujesz coś zza granicy to te pieniądze z Polski wyparowują. Bo po co komuś za granicą polskie złotówki którymi można płacić tylko w Polsce?

          A infrastruktura samochodowa jest generalnie potrzebna wszystkim. Nawet tym, którzy samochodami nie jeżdżą.

          Do tego nie ma co podchodzić ideologicznie.

          • 0 1

          • (3)

            Złotówki wymieniane są np. na € obniżając kurs PLN/EUR.

            • 0 0

            • (2)

              Ale jeżeli kurs złotówki nie leci na łeb na szyję, a rezerwy dewizowe NBP nie uległy wyczerpaniu to znaczy, że te złotówki ktoś kupuje. A wydać je może tylko w Polsce

              • 1 0

              • (1)

                Kurs waluty jest wykładnikiem m.in. relacji wartości importu do eksportu.
                Im więcej importujesz tym masz niższy kurs waluty.
                Gdyby nie importować wszystkich tych aut i paliwa do nich złotówka byłaby mocniejsza.

                • 0 0

              • Nie pisaliśmy o kursie złotówki tylko kwestii pozostania pieniądza w gospodarce. No a mocna złotówka nie jest taka jednoznacznie pozytywna.

                • 0 0

          • BTW (1)

            Ideologicznie to by było gdybym napisał, że emitowane beztrosko do atmosfery CO2 jest tak naprawdę klimatyczną bombą z opóźnionym zapłonem, która sprowadzi klęskę na całą ludzkość i biosferę tej planety (co jest przecież prawdą).
            Więc nie chcąc podchodzić ideologicznie tego nie napiszę ;]

            • 1 1

            • To najpierw należałoby się zgłosić do wulkanów.

              • 1 0

        • (1)

          jakos nie moge sobie przypomniec jaki samochod produkujemy w polsce zeby kasa zostala tutaj.

          • 1 0

          • Żaden. Ale nie o to chodzi i przecież nie o tym pisałem. Wręcz przeciwnie, napisałem właśnie o sytuacji w której ktoś kupuje coś zza granicy

            • 0 1

    • ''Masz rację"

      Tak,masz rację...debilne społeczeństwo, bo dało pierwszeństwo tym na rowerach,a na rowerach jeszcze większe debile,którzy w nosie mają pieszych i przepisy.....bo przecież oni są tacy ekologiczni......

      • 0 0

  • Dyskoteka

    Migająca lampa(stroboskop)-nic dziwnego,ze rozpraszja i"g......"widza sami!

    • 37 20

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dołącz do nas