Zobacz także (100)

Wędrówki po Ojcowskim Parku Narodowym

164
Materiał Zewnętrzny

7 września 2019

Za nami kilkudniowy wypad w Ojcowski Park Narodowy. Miniona wizyta była podsumowaniem zeszłorocznego wyjazdu w Jurę Krakowsko-Częstochowską. Park zeszliśmy wzdłuż, wszerz i w poprzek. Zajrzeliśmy do jego jaskiń: Łokietka oraz Ciemnej, a także do innych w pobliżu, zarówno tych najbardziej znanych, jak Wierzchowskiej, Nietoperzowej, czy mniej jak np. Mamutowa. Zwiedziliśmy warownie jurajskie oraz ich ruiny, wdrapaliśmy się na niejeden szczyt, z którego rozpościerały się przepiękne widoki, zobaczyliśmy wszystkie możliwe skałki górujące nad Doliną Prądnika, a także te w pobliskim Parku Krajobrazowym Dolinek Krakowskich. Tym razem, choć żar lał się z nieba, nie pominęliśmy nawet grząskich piachów Pustyni Błędowskiej ! Żeby nie było w międzyczasie zasmakowaliśmy także regionalnych przysmaków jak i trunków, bo w końcu nie samym ruchem człowiek żyje, a w ciągu dnia warto gdzieś przystanąć, wypocząć i naładować się pozytywną... kalorią ;) Na dokładkę, jeden z wieczorów spędziliśmy w jurajskiej stolicy - Krakowie.

Miejsce

Opinie

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij
Dołącz do nas